Niedziela Męki Pańskiej, nazywana również Niedzielą Palmową, u naszych wschodnich braci w wierze przebiega w podobny sposób co u nas. Przed poranną Mszą Święta kościoły są zdobione gałązkami palmy lub oliwnymi, chcąc nawiązać do uroczystego wjazdu Syna Bożego na osiołku do Jerozolimy; kiedy to tłum witał Jezusa Chrystusa jako Syna Dawidowego oraz Tego, kto miał wybawić naród izraelski. Po Eucharystii, pop błogosławi krzyże stworzone z tych gałązek i wręcza je wiernym, którzy zabierają je z sobą do domu lub pozostawiają przy kapliczkach.
W Wielki Czwartek Cerkiew Prawosławna skupia się na czterech ważnych wydarzeniach. Są to: Ostatnia Wieczerza, umycie przez Jezusa nóg Apostołów, modlitwie Chrystusa w Ogrójcu, gdzie błaga Boga Ojca, aby zabrał od Niego kielich goryczy oraz zdrada Judasza. Podczas wieczornej Eucharystii czytanych jest 12 fragmentów Ewangelii, które opisują wspominane wydarzenia. Co ciekawe, czytane są zawsze w tym samym porządku. Pomiędzy 5. a 6. czytaniem śpiewana jest antyfona “Σήμερον κρεμάται επί ξύλου...” (wym. Simeron kremate epi ksilu) co należy tłumaczyć jako “Dzisiaj jest wieszany/wisi na drzewie”, zatem mamy już zapowiedź Męki Pańskiej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Tego dnia prawosławni malują jajka na czerwono. Jest kilka teorii, dlaczego akurat w tym kolorze. Jedna mówi, że jest to na pamiątkę Krwi, którą Chrystus przelał w trakcie Swej męki, aby nas odkupić od grzechu i śmierci. Inna legenda zaś mówi, że Maria Magdalena udała się do Rzymu, aby poskarżyć się cesarzowi, że Piłat niesłusznie skazał Jezusa na śmierć. Opisała mu również sam fakt Zmartwychwstania. Jednak cesarz rzymski wątpił w słowa Marii Magdalena. Wówczas ta powiedziała mu, że otrzyma znak, który potwierdzi jej opis zdarzeń. I wtedy jajko, które trzymał władca Rzymu w dłoni, miało się samo zabarwić na czerwono, co rzeczywiście miało miejsce. Osobiście, podchodzę do tej teorii z dystansem, tym bardziej, że owym cesarzem musiał być albo Tyberiusz, który miał już swoje lata lub Kaligula. Niemniej jednak, nie wykluczam całkowicie tej wersji, bo być może faktycznie doszło do takiego spotkania Marii Magdaleny z cesarzem rzymskim.
W Wielki Piątek natomiast co jakiś czas biją dzwony kościelne jako akt żałobny, że Zbawiciel został ukrzyżowany. Tego dnia Cerkiew zabrania wiernym wykonywanie jakiejkolwiek pracy, obowiązuje również ścisły post – zabrania się m.in. spożywania potraw z dodatkiem oliwy lub oleju. W kościele natomiast od samego poranka opłakiwany jest Syn Człowieczy. Tuż popołudniu następuje zdjęcie figury Chrystusa z krzyża i owinięcie w płótno, które zwie się επιτάφιος (wym. Epitafios). Następnie Ciało Króla Niebieskiego jest składane do symbolicznego grobu, jakim jest ołtarz po środku kościoła. W niektórych miejscach Grecji wieczorem odbywa się procesja z Grobem Pańskim. Tego dnia wierni odwiedzają również groby swoich bliskich.
W Wielką Sobotę w ciągu dnia nie odbywają się żadne nabożeństwa. Jest to czas zadumy i refleksji nad tym, że Chrystus poniósł śmierć na Krzyżu. Wydawałoby się, że jest to dzień żałobny, aż do momentu, kiedy nastanie Niedziela Zmartwychwstania. Ale tak do końca nie jest. O tym opiszę już w następnym felietonie, albowiem chciałbym, abyś przez ten czas przeżył Wielki Tydzień tak jak należy, tzn. rozważał Mękę Pańską. Być może niektórzy poczują pragnienie spotkania się z Bogiem w konfesjonale i skorzystanie z łaski pokuty i pojednania.
Na czas świąt Wielkiej Nocy życzę wszystkim, abyśmy pamiętali, że życie ziemskie NIE JEST WIECZNE, a naszym celem jest zdobycie Nieba, co umożliwił nam sam Pan Jezus poprzez swą śmierć na Krzyżu, gdyż On nas wiernie umiłował.
