Reklama

Celibat na cenzurowanym

Niedziela Ogólnopolska 18/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Moje zainteresowanie celibatem wiąże się ze współpracą z Ateneum Kapłańskim w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia. Dzięki wniknięciu w istotę celibatu lepiej zrozumiałem małżeństwo. Wspaniale przeżywanemu celibatowi przyglądałem się dzięki włączeniu się w życie duchowością Ruchu "Focolari". Bliskie kontakty wszystkich gałęzi Ruchu pozwoliły mi spotkać się z celibatem żywym, twórczym, rodzącym.
Chciałbym też przytoczyć fragment swej wypowiedzi sprzed 21 laty: "Celibatariusz realizuje drogę swego powołania poprzez przyjęcie i akcepta-cję niedopełnienia, które wyzwala ´napęd´ w kierunku wydobycia duchowych aspektów rodzicielstwa - rodzicielstwa z natury swej wówczas szerszego, obejmującego różne kręgi wspólnoty, wnoszącego w nią ożywczy strumień życia nadprzyrodzonego. Rodzicielstwo celibatariusza wyraża się rodzeniem siebie i ludzi dla Boga" 1.
Były, są i zapewne będą pojedyncze osoby i całe środowiska, którym celibat jakoś przeszkadza, samo jego istnienie nie daje im spokoju. Chcieliby go naprawić przez... zniesienie. Pojawienie się sporadycznych doniesień o molestowaniu seksualnym ze strony osób duchownych przeradza się w nagonkę na celibat. Problem nagłośniony został szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to przypadek, przecież chodzi tu o kraj, który zrodził "rewolucję seksualną" lat 60. ubiegłego stulecia, a jej skutki nadal silnie dają się odczuć. Pewien ksiądz - Polak znalazł się w Ameryce. Był człowiekiem ciepłym w kontaktach z dziećmi: brał je na kolana, głaskał. Ku swemu zaskoczeniu został ostrzeżony, że może być posądzony o molestowanie seksualne.
Problem jest. Wyolbrzymiony, nagłośniony, w znacznym stopniu manipulowany, ale jest. Nadarza się sposobność postawienia pytań o sens płciowości człowieka. Czy sfera seksualna ma być "terenem" rozrywki, czy pracy nad sobą? Czy płodność jest przeszkodą w nieskrępowanym wyrażaniu siebie jako istoty płciowej, czy też energią kreatywną, zasilającą "rodzenie" w szerokim tego słowa znaczeniu? Płodność nie sprowadza się do możliwości biologicznego zrodzenia potomstwa; istnieje PŁODNOŚĆ ODNIESIEŃ w relacjach międzyosobowych. "Błogosławieni czystego serca" (Mt 5, 8). Chodzi tu o czystą wizję seksualności, z którą wiąże się obietnica oglądania Boga. Trzeba zawierzyć Chrystusowi i z całą ufnością zacząć PRZEMIENIAĆ, PRZETWARZAĆ i UWEWNĘTRZNIAĆ normalne, naturalne pobudzanie, napięcia czy pożądania powstające w sferze płciowej. Chroniąc się przed agresywnym "dopingiem" wyzierającym z różnych środków przekazu, trzeba stale podejmować pracę nad sobą 2.
Ubezpłodnienie celibatariusza występuje jako nieuchronne następstwo zanegowania płciowości w jej naturalnych przejawach. Tłumienie dynamiki seksualnej pociąga za sobą utratę zdolności "rodzenia" innych ludzi, sprzyja powstawaniu skłonności dewiacyjnych. Natura nie znosi próżni. Tutaj duchowe ubezpłodnienie stanowi ową próżnię. Wówczas to człowiek koncentruje się na sobie, traci wolność wewnętrzną, nie potrafi otwierać się na problemy osób powierzających się jego duchowej opiece.
Nic nie straciło na aktualności przesłanie zawarte w książce Karola Wojtyły pt. Miłość i odpowiedzialność: "Miłość zawdzięcza popędowi płodność w znaczeniu biologicznym, ale miłość ta winna posiadać również właściwą sobie płodność w zakresie duchowym, moralnym, osobowym 3." Wychowanie do pełnej integracji seksualnej przezwycięży lansowane ze wszystkich stron nastawienie na eksploatację płciowości w warstwie doznaniowej.

Przypisy:
1. W nurcie zagadnień posoborowych: Płeć w integralnej wizji człowieka, Red. bp Bogdan Bejze, 1981, t. 13., s. 457.
2. Por. W. Fijałkowski: Niewykorzystany dar płci, Wyd. WAM, 1999.
3. Wyd. Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 1960, s. 37.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł ks. prałat Bolesław Sylwestrzak

2026-02-07 19:25

Agnieszka Bugała

ks. Bolesław Sylwestrzak

ks. Bolesław Sylwestrzak

7 lutego 2026 roku zmarł ks. Bolesław Sylwestrzak. Kapłan ten odszedł do wieczności w wieku 77 lat życia i 52 lat kapłaństwa.

Ksiądz Bolesław Sylwestrzak urodził się w 2 sierpnia 1948 roku w Borowie k/Jawora. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk kard. Bolesława Kominka 26 maja 1973 roku w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany jako wikariusz do parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Malczycach [1973 -1975]. Jego kolejną parafią wikariuszowską była parafia św. Mikołaja w Brzegu [1975 - 1979] .Następnie posługiwał w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze [1979-1984] oraz w Chojnowie [1984].
CZYTAJ DALEJ

Miasto położone na górze

2026-02-03 11:34

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
CZYTAJ DALEJ

Zmarł aktor Edward Linde-Lubaszenko

2026-02-08 19:33

[ TEMATY ]

Edward Linde‑Lubaszenko

radom24.pl/tvrepublika.pl

W niedzielę zmarł wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko – poinformowała PAP rodzina aktora. Linde-Lubaszenko od 1973 r. związany był z Teatrem Starym w Krakowie, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji.

Linde-Lubaszenko był wieloletnim wykładowcą Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, gdzie pełnił między innymi funkcję dziekana Wydziału Aktorskiego. W roku 1991 z rąk prezydenta Lecha Wałęsy odebrał nominację profesorską. W roku 2024 został odznaczony Złotym Krzyżem Gloria Artis. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję