Reklama

Niedziela Wrocławska

W chwili próby potrafili być wierni do końca

Przez wstawiennictwo błogosławionych. o. Michała Tomaszka oraz bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego modlono się we franciszkańskiej parafii pw. św. Karola Boromeusza we Wrocławiu.

Archiwum Ojców Franciszkanów

O. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski

O. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś przypada liturgiczne wspomnienie tych błogosławionych męczenników. 7 czerwca 1986 roku, w tym wrocławskim kościele przyjęli święcenia: o. Michał - diakonatu i o. Zbigniew - prezbiteratu - Święcenia te były tutaj wyjątkowo, z okazji 750 rocznicy przybycia franciszkanów do Wrocławia - mówił o. Józef franciszkanin, który przewodniczył liturgii i wygłosił homilię.

W wygłoszonym słowie wspomniał o wychowankach o. Zbigniewa z czasów jego posługi w Legnicy, którzy upamiętniając swojego opiekuna duchowego, organizują spotkanie modlitewne. Przywołał także słowa współbraci z rocznika święceń - Byli to naprawdę wyjątkowi kapłani. Nie zostali beatyfikowani za to, że zostali zastrzelenia, ale to męczeństwo było ukoronowaniem tego, jak żyli - cytował kaznodzieja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mówiąc o męczeńskiej śmierci franciszkańskich błogosławionych, o. Józef zaznaczył, że ich śmierć nie była przypadkowa, ale potwierdzała ich życie. Byli wierni do końca Ich gotowość pójścia na śmierć jest przykładem dla każdego chrześcijanina - Każdy wierzący i miłujący Chrystusa powinien postępować tak, aby w każdej chwili być gotowym, oddać za Niego życie - mówił kapłan i przytoczył historię, którą opowiadał na katechezie o islamskich terrorystach atakujących autobus z dziećmi i młodzieżą i każdego przyznającego się do Chrystusa rozstrzeliwali. Wtedy jeden z uczniów zapytał: Ciekawe, jak ja bym się zachował w takiej sytuacji? Czy stać by mnie było na wierność?- mówił franciszkanin.

W dalszej części o. Józef posłużył się wspomnieniami z Legnicy, mówiąc w zachwyceniu o posłudze o. Zbigniewa wśród alkoholików- Tak ich prowadził, tak ich pilnował i wyjaśniał, zapraszał na spotkaniach, podczas których prowadził katechezę, wyjaśniając elementy „Wierzę…”. Przychodzili bardzo ochoczo. Na koniec cyklu spotkań wyznali wiarę, mając świadomość, jakie słowa wypowiadają. Ojciec Zbigniew był bardzo pracowity, wiele razy wyręczał innych, mimo zmęczenia. Na misjach z troską i pokorą służyć chorym, ubogim i potrzebującym - mówił zakonnik.

Na zakończenie Eucharystii nastąpiła modlitwa Litanią za wstawiennictwem bł. o. Michała i o. Zbigniewa w intencji pokoju na świecie i zachowania od zamachów terrorystycznych.

Więcej o błogosławionych franciszkanach tutaj. 

2021-06-07 22:03

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Miasto położone na górze

2026-02-03 11:34

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
CZYTAJ DALEJ

Liban/ Zawalił się budynek mieszkalny w Trypolisie, trwa akcja ratunkowa

2026-02-08 17:15

[ TEMATY ]

Liban

budynek

Mat.prasowy Caritas

W mieście Trypolis na północy Libanu zawalił się w niedzielę kilkupiętrowy budynek mieszkalny, a pod jego gruzami znajdują się ludzie - podała miejscowa gazeta „L'Orient Today”. Trwa akcja ratunkowa z udziałem obrony cywilnej, armii i Czerwonego Krzyża.

Na razie nie ma informacji o ewentualnych ofiarach śmiertelnych. Dotąd spod gruzów udało się wyciągnąć dziecko.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję