Reklama

Informator pielgrzyma

Niedziela warszawska 31/2002

Krakowskie Błonia 18 sierpnia 2002 r. będą miejscem największego zgromadzenia wiernych w czasie tegorocznej Pielgrzymki. Sama archidiecezja warszawska złożyła zamówienie na 20 tys. zaś diecezja warszawsko-praska na 10 tys. biletów w sektorach na Błoniach. Dla osób, które wybierają się na spotkanie z Ojcem Świętym w Krakowie podajemy praktyczne wskazówki.

Zaproszenia i wejściówki

Organizatorzy przygotowali 1,5 mln zaproszeń na krakowskie Błonia, 12 tys. do Łagiewnik, 20 tys. do Kalwarii Zebrzydowskiej i 10 tys. na lotnisko w Balicach. Zaproszenia są bezpłatne, ich ważność potwierdza pieczęć z parafii lub z kurii. Będą rozprowadzane w parafiach od 4 do 10 sierpnia. W spotkaniu z Ojcem Świętym będą mogli uczestniczyć także ci, którzy nie posiadają kart wstępu. Przygotowano dla nich miejsca poza sektorami, między innymi w pobliżu Kopca Kościuszki.

Dotarcie na miejsce celebry

Reklama

Najlepszym sposobem dojazdu do Krakowa będzie pociąg. Czas dojścia od stacji PKP Kraków Główny do Błoni wynosi ok. 30 min. Parkingi dla autobusów i samochodów prywatnych będą zlokalizowane w odległości kilku, a nawet kilkunastu kilometrów od miejsca uroczystości. Pielgrzymi mogą zamówić kurs pociągiem. Spółka PKP Przewozy Regionalne zorganizuje przewóz pielgrzymów pociągami nadzwyczajnymi uruchamianymi specjalnie na zamówienie władz kościelnych i stowarzyszeń religijnych z całej Polski. Bliższe informacje można uzyskać pod nr. tel. (0-22) 524-14-33 lub (0-22) 524-17-23, e-mail: k.budynkiewicz&pkp.com.pl

Posiadacze zaproszeń do sektorów z miejscami siedzącymi powinni przybyć na Błonia do godz. 7.00, pozostali do godz. 8.00. Wierni, którzy przyjadą wcześniej do Krakowa, mogą już zajmować miejsca w sektorach od godz. 22.00 w sobotę 17 sierpnia.

Na miejsce zgromadzenia nie wolno zabierać niebezpiecznych przedmiotów, szklanych butelek, puszek, dużych parasoli. Osoby, które będą miały takie przedmioty przy sobie mogą nie zostać wpuszczone do sektora.

Pielgrzymi będą wchodzić do sektorów tylko na podstawie zaproszenia, które będą sprawdzane także po chwilowym opuszczeniu sektora. Na zaproszeniu będzie oznaczony kolorem właściwy sektor. Sektor A - ma kolor niebieski, sektory B - czerwony, sektory C - kolor żółty, sektory D - zielony. Kolorowe oznaczenia kierunku do właściwego sektora znajdą się na głównych trasach. Jednak organizatorzy radzą, aby zanim znajdziemy się na Błoniach zapoznać się z trasami dojścia i wyjścia. Chodzi o sprawne dochodzenie na miejsca. Aby uniknąć zatorów w miejscach zgromadzeń należy zachowywać zasady ruchu drogowego i stosować się do poleceń służb porządkowych. Nie można przechodzić przez ograniczające jezdnie płotki, liny i taśmy, wchodzić na drzewa, ogrodzenia, słupy, bramy. Zakazane jest rzucanie wiązanek kwiatów bezpośrednio przed nadjeżdżające samochody.

Przy wejściach do sektorów będą punkty informacyjne. W nich można uzyskać pomoc medyczną i otrzymać wodę mineralną.

Służby porządkowe

Na Błoniach funkcję porządkowych pełnić będą druhowie z OSP, klerycy i ratownicy. Ich zadaniem będzie zapewnienie bezpieczeństwa pielgrzymów oraz sprawdzanie biletów i reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Należy bezwzględnie stosować się do ich zaleceń.

Harcerze z ZHP i ZHR pełnić będą służbę informacyjną na parkingach, dworcach, głównych skrzyżowaniach ulic i na Błoniach. Wszystkie Służby Porządkowe będą posiadały specjalne, jednakowe identyfikatory z danymi osobowymi i pieczątką.

Dzieci i osoby przewlekle chore

Osoby przewlekle chore powinny pamiętać o zabraniu ze sobą niezbędnego zapasu leków oraz niezbędnej dokumentacji medycznej.

Rodzice proszeni są o szczególną opiekę nad dziećmi. Maluchy gubią się najczęściej w drodze do toalety lub do punktów małej gastronomii. Każde dziecko, które znajdzie się na miejscu celebry powinno być zaopatrzone w kartkę informacyjną z podstawowymi danymi: imię, nazwisko, adres, numer telefonu kontaktowego.

Dla zagubionych dzieci będzie zorganizowany "Punkt dzieci zagubionych". Jego centrum znajdzie się w Bursie Szkolnictwa Ponadpodstawowego przy al. Focha 39. Rozpocznie on funkcjonowanie Bursy. Dodatkowe punkty zlokalizowane będą wokół oznakowanych radiowozów policyjnych. Radiowozy te będą stały u wylotu dróg ewakuacyjnych przy al. Focha oraz jeden przy ul. Na Błoniach (nieopodal lądowiska). Dziećmi zajmować się będą policjanci i policjantki z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, które zawodowo zajmują się sprawami dzieci i młodzieży oraz harcerze i harcerki z ZHR. Będą oni odpowiadać za ich bezpieczeństwo i niezwłocznie powiadamiać rodziców o zaginięciu. Numer telefonu do Punktu w Bursie: ( 0-12) 421-62-98.

Dzieci, które stracą kontakt z rodzicami powinny zgłaszać się wyłącznie do przedstawicieli służb mundurowych lub harcerzy. Organizatorzy ostrzegają przed przypadkowymi osobami, które zechcą oferować swoją pomoc.

Dzieci będą przekazywane rodzicom lub opiekunom prawnym tylko na podstawie dowodu osobistego.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami (wywiad)

2020-09-19 09:57

[ TEMATY ]

media

abo Wacław Depo

Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności – powiedział w rozmowie z KAI abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.

Publikujemy treść wywiadu:

Ks. Mariusz Frukacz (KAI): Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia postawę mediów katolickich podczas epidemii, zwłaszcza w pierwszych miesiącach - czy właściwie towarzyszyły odbiorcom pomagając im dobrze przeżyć ten niezwykły czas?

Abp Wacław Depo: Myślę, że trzeba zacząć w szerszym kontekście od tego, iż pewnym ważnym progiem do przebicia się mediów katolickich, ale również w ogóle mediów, do świadomości ludzi wierzących był wybór Jana Pawła II i jego pielgrzymka do Ojczyzny. Kiedy nie mogliśmy bezpośrednio uczestniczyć w tych właśnie wydarzeniach, to wówczas poprzez przekaz radiowy i telewizyjny łączyliśmy się z tym misterium, które dokonywało się na naszych oczach, mimo że wówczas nie byliśmy wychowani do takiego głębokiego przeżycia wewnętrznego, na które dzisiaj możemy spojrzeć w sensie zadania czy to zrealizowanego do końca, czy też nie.

Aktualnie w czasie Mszy św., które były transmitowane wypowiadaliśmy modlitwę o komunii duchowej przyjęcia Pana Jezusa do swojego serca. To była modlitwa bezpośrednio odczytywana przez celebransa, ale każdy w niej mógł się odnaleźć myśląc o swoim pragnieniu sakramentalnego przyjęcia Pana Jezusa, jak również o samej więzi z Jezusem i o miłości do Jezusa. Słowa „kocham Cię Panie Jezu, bo Ty mnie kochasz, obdarowujesz sobą” wypowiadane w trakcie Eucharystii musiały, moim zdaniem, głęboko zapadać w świadomość ludzi, a zwłaszcza cierpiących, chorych i znajdujących się jakiejkolwiek potrzebie, jednocześnie będąc izolowani od innych osób w najbliższej rodzinie.

KAI: Czy z tego czasu płynie jakaś lekcja dla mediów? Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że należałoby utrzymać więzi pomiędzy proboszczem a parafianami stworzone dzięki transmisjom Mszy św., z tym, że teraz budowane wokół innych treści, np. krótkie katechezy, odpowiedzi na trudne pytania dotyczące wiary, kursy, dyskusje?

– Z pomocą przychodzi nam list kard. Roberta Sarah, który napisał: „Wróćmy z radością do Eucharystii”. Oczywiście ważny jest ten kontakt osobowy księdza proboszcza, jako głównego nie tylko celebransa Eucharystii, ale również moderatora życia religijnego i takich, czy innych spotkań, które się dokonywały, czy też dokonują z wiernymi, czy z danymi grupami. Myślę tutaj o grupach dzieci pierwszokomunijnych, czy też młodzieży bierzmowanej. Trzeba zaznaczyć, że tu pojawia się zadanie dla obydwu stron. W czasie pandemii księża proboszczowie wychodzili do wiernych z różnymi, nawet dosyć ekstremalnymi inicjatywami, tak jak przejazd przez wioski i święcenie pokarmów wielkanocnych. Uważam, że dzisiaj trzeba bardziej zwrócić uwagę na samą odwagę wyjścia do kościoła. Są oczywiście dalej obostrzenia sanitarne, których trzeba przestrzegać, ale musimy przełamać lęk, zwłaszcza poprzez decyzje rodziców, żeby z dziećmi i młodzieżą wychodzić do kościoła. Jesteśmy świadomi tego, że ogólna frekwencja na niedzielnych Mszach Świętych kształtowała się w okolicach 30 procent. Ten czas jest dla nas jakimś rachunkiem sumienia, że odizolowanie się przestrzenne jednak spowodowało jakieś lęki przed wejściem do kościoła, a potem korzystaniem z sakramentu Eucharystii i pokuty.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup panoramę polskich mediów katolickich i panujący w tej sferze pluralizm? Czy ten stan jest optymalny czy czegoś tu, według Księdza Arcybiskupa, brakuje?

– Odpowiem nieco zdumiewająco, a nawet nieco prowokacyjnie. Jest to nasza praca aż do końca świata. Dlatego, że widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami, które są, w takiej czy innej panoramie, propozycją dla ludzi, też przecież podmiotem takiego, czy innego filmu, adresu, czy celebracji eucharystycznych, innych nawet form, takich jak publiczne dyskusje, to jest niezmiernie przytłaczająca część mediów takich, które są komercyjne i inspirowane przez takie, czy inne sieci, już nie mówiąc o ośrodkach bardzo mocno finansowanych z różnych źródeł. Ta panoramiczność wyjść naszych katolickich mediów jest naprawdę zaledwie w jakimś początkowym stopniu wystarczająca, ale podkreślam, pomimo iż telewizja Trwam będzie na multipleksie, czy też radio Maryja, to jednak dysproporcja jest mocno widoczna.

KAI: Jaka powinna być główna intencja polskich katolików w Dniu modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu?

– Tutaj posłużę się, jak wiele razy czynię to w moim nauczaniu, taką triadą papieską: prawda, zaufanie, wspólnota. Jeśli będziemy sięgać do źródeł prawdy, nie będziemy przyjmować tego, co idzie od świata, że żyjemy już w cywilizacji światowej, czy europejskiej postprawdy, że prawda jest relatywna i nie ma prawdy absolutnej, a co dopiero powiedzieć nadprzyrodzonej, czyli więzi z Bogiem osobowym, to wtedy nie będzie stopnia zaufania do siebie pomiędzy ludźmi, bo na jakim fundamencie będzie można budować zaufanie do siebie, jeśli będziemy rozmijać się z prawdą o naszej ludzkiej naturze, chociażby mężczyzny i kobiety, o wspólnocie rodzinnej. A co dopiero mówić o wspólnocie międzynarodowej, a poczynając od wspólnoty narodowej. Jak odróżnić to, co jest dzisiaj niesłusznie i fałszywie interpretowane, że wspólnota narodowa jest określana nacjonalizmem, atakującym i wykluczającym inne wspólnoty. I to jest zadanie, które nas dzisiaj niestety przytłacza, ale musimy ten ciężar przyjąć i wyprostowywać również swój sposób myślenia, mówienia, a tym samy budowania odpowiedzialności za wspólnotę ludzką i kościelną.

KAI: W dzisiejszych czasach coraz większa jest liczba księży obecnych w social mediach, na portalach społecznościowych, jak: YouTube, Facebook, Twitter. Jak jest rola kapłana i jego obecności w tej przestrzeni medialnej?

– Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności. Jeśli nasze zaangażowanie w mediach ogranicza się do wypowiadania własnego nieraz takiego, czy innego sposobu pojmowania danej prawdy, wtedy to nie służy niestety dobru ogólnemu. Odwołam się tutaj, do takiego wprost żądania młodzieży francuskiej w spotkaniu z Janem Pawłem II. Wprost wówczas powiedziano: „Ojcze nie mów nam o przykazaniach, o przepisach i Kościele jako instytucji, ale podaj nam motywy i racje życia”. Wtedy Ojciec Święty wypowiedział: „Jedyną Prawdą, motywem i racją życia jest dla nas Jezus Chrystus”. I to nie jest żadna idea, czy ideologia. To nie jest nawet przykazanie. Tylko to jest żywy Bóg, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. I wszedł w nasze realia życiowe, które musimy dzisiaj mierzyć Jego miarą, jako Boga i Człowieka, a nie swoim takim, czy innym odczuciem.

KAI: Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: Pismo Święte jest do czytania do końca życia

2020-09-25 15:49

[ TEMATY ]

Pismo Święte

bp Roman Pindel

Adobe.Stock

O kursorycznym czytaniu całego Pisma Świętego – od początku do końca – mówił m.in. w kolejnej audycji radiowej na antenie „Anioła Beskidów” bp Roman Pindel.

Profesor-biblista, który co tydzień na falach eteru oraz na specjalnym internetowym podcaście przybliża rozumienie Pisma Świętego, tym razem udzielił konkretnych wskazówek, jak odkrywać słowo Boże dla siebie. Zwrócił też uwagę, że pragnienie czytania Pisma Świętego jest łaską.

„Słowo Boże poznaje się tak, jak się odkrywa ziemię - warstwa po warstwie. Mamy więc czytać całą Biblię - całe życie” – wytłumaczył biskup.

„To swoista łaska, która mogła się przejawić w różny sposób: przez spotkanie z człowiekiem, który czyta Pismo, jakieś wydarzenie, jak nawrócenie, czy przynaglenie do modlitwy” – wyliczył biskup. Zaznaczył, że doświadczenie odkrycia, iż Bóg przemawia do nas osobiście przez słowo Boże może zmienić całkowicie życie.

Zdaniem biskupa, choć nie ma jednej metody czytania Biblii, należy ją „po prostu czytać”. „Podobnie bowiem nie zdobywa się sprawności w pływaniu poprzez lekturę wielu książek na ten temat ani przez teoretyczne rozważanie na temat wyższości jednego stylu nad drugim. Nieodzowne jest pływanie” – stwierdził duchowny, wyjaśniając na czym polega czytanie kursoryczne: przeczytanie uważne Nowego Testamentu, by przejść potem do Starego Testamentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję