Reklama

Dom dla Chłopców im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie

Z Domu św. Stanisława do Ojca Świętego

Niedziela częstochowska 34/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku 100-lecie istnienia obchodzi nasz Dom przy ul. bp. Teodora Kubiny w Częstochowie, prowadzony przez Siostry Obliczanki. Z tej okazji odbyliśmy pielgrzymkę do Rzymu i kilku innych miejsc we Włoszech.

Do pielgrzymowania przygotowywaliśmy się przez modlitwę i dobre uczynki. Wreszcie nadszedł 3 czerwca - dzień wyjazdu... Radość wielka, jedziemy do Rzymu! Na myśl o spotkaniu z Ojcem Świętym serca zabiły mocno.

Przejeżdżając przez Czechy i Austrię zatrzymujemy się na Kahlenbergu - skrawku polskiej ziemi - uczestnicząc we Mszy św. koncelebrowanej przez ks. Jacka Gancarka i

ks. Pawła Maciaszka - naszych duchowych przewodników. Po kilku godzinach spędzonych w Wiedniu ruszamy w dalszą drogę, do Padwy, gdzie uczestniczymy we Mszy św. u stóp relikwii św. Antoniego. Następnego dnia już Rzym i nadzieja na chociaż krótkie spotkanie z Janem Pawłem II - naszym kochanym Ojcem Świętym.

Wreszcie środa - 5 czerwca. Wstajemy szybko i po śniadaniu ruszamy na pl. św. Piotra. W ciszy i skupieniu zadajemy sobie pytania... czy uda nam się być blisko Piotra naszych czasów, poprosić Go osobiście o błogosławieństwo dla nas: Zgromadzenia, Wychowanków i naszych Rodzin oraz wręczyć przygotowany wspólnie Jubileuszowy Album?... Modlimy się, prosząc o wstawiennictwo świętych - głównie Patrona naszego Domu, św. Stanisława.

Audiencja zbliża się, towarzyszą nam życzliwi ludzie, a wśród nich o. Konrad Hejmo - dominikanin. Udało się. Po skończonej audiencji zostaliśmy poproszeni o podejście do Ojca Świętego. Otaczamy go kołem i ustawiamy się do wspólnego, pamiątkowego zdjęcia. Siostra dyrektor - Łucja Niewińska wraz z Siostrą Wikarią naszego Zgromadzenia wręczając przygotowany dar, proszą o błogosławieństwo dla Domu i Zgromadzenia na następne stulecie oraz dla Sponsora, dzięki któremu mogliśmy się spotkać z Ojcem Świętym i odbyć tę pielgrzymkę. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. To krótkie spotkanie z Ojcem Świętym jest dla nas ogromnym przeżyciem duchowym, które pozostanie głęboko w naszych sercach.

Przebywając jeszcze kilka dni w Rzymie, zwiedzamy kolejno: Muzea Watykańskie z Kaplicą Sykstyńską, cztery bazyliki - św. Piotra, św. Pawła za Murami, św. Jana na Lateranie oraz Matki Bożej Większej. Podążając drogami antycznego Rzymu, kierujemy nasze kroki do Katakumb św. Domitylli i modlimy się, wspominając pierwszych naśladowców Chrystusa. Zatrzymujemy się także w przydrożnym kościółku Quo vadis Domine. Nie zapominamy również o współczesnych męczennikach - bohaterach i obrońcach Monte Cassino. W bazylice św. Benedykta i św. Scholastyki uczestniczymy we Mszy św., ofiarując ją za poległych żołnierzy oraz polecając Bogu sprawy naszej Ojczyzny. Na pobliskim Polskim Cmentarzu Wojskowym zapalamy znicze i modlimy się przy grobach. 8 czerwca jest dla nas dniem bardzo znaczącym. Uczestniczymy we Mszy św. przy grobie św. Stanisława Kostki znajdującym się w kościele św. Andrzeja Apostoła.

9 czerwca - niedziela. Jeszcze raz wyprawa na pl. św. Piotra - przeżywamy ponowne spotkanie z Ojcem Świętym - uczestniczymy w południowej modlitwie Anioł Pański. Po wspólnej modlitwie żegnamy Rzym, udając się w dalszą drogę - do Asyżu, do św. Franciszka i św. Klary. Nasz dwutygodniowy pobyt we Włoszech zawiera także kilkudniowy czas odpoczynku w Lido Adriano i Wenecji.

Ukoronowaniem pielgrzymki jest Msza św. w kaplicy naszego Domu, w czasie której dziękujemy Dobremu Bogu za szczęśliwe dni, pamiętając szczególnie o naszych darczyńcach - kochanym Panu Andrzeju z Pracownikami Firmy i Ich Rodzinami. Za ten dar serca składamy serdeczne Bóg zapłać, zapewniając o modlitewnej pamięci u stóp Jasnogórskiej Pani.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkaplerz - zaniedbany Skarb Kościoła?

Niedziela wrocławska 28/2019, str. VI

[ TEMATY ]

szkaplerz

Karol Porwich/Niedziela

Szkaplerz – dwa prostokątne kawałki sukna połączone sznurkiem, albo ozdobną tasiemką. Na jednym naszyty obrazek Najświętszego Serca Pana Jezusa, na drugim obrazek Matki Bożej Szkaplerznej.

Jest to obrazek z chwili objawienia: Matka Boża, jak zapracowana mama, na jednej ręce trzyma małego Jezusa, a drugą wręcza klęczącemu św. Szymonowi Stockowi sznureczki z kawałkami Jej płaszcza. Przyjęcie szkaplerza oznacza, że pod ten płaszcz chowamy się przed zakusami złego
CZYTAJ DALEJ

Człowiek nie musi sam dźwigać życia. Może wejść w szkołę Serca Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ten fragment należy do części Izajasza nazywanej niekiedy wielką apokalipsą. Słychać w niej modlitwę wspólnoty żyjącej pośród ucisku. Droga sprawiedliwego zostaje nazwana prostą. Sprawiedliwy idzie drogą wierności wobec Boga. Pan sam wyrównuje mu ścieżkę. Już tu pojawia się ważna prawda. Wierność nie jest tylko wysiłkiem człowieka. Jest także dziełem łaski. Wersety o nocy oraz poranku wyrażają duchowe czuwanie. Dusza tęskni za Bogiem nocą. Duch szuka Go od świtu. Człowiek żyje więc oczekiwaniem na rozstrzygnięcia Pana. Jego „wyroki” nie są groźbą samą w sobie. Są przejawem Bożego ładu, który porządkuje świat. Werset 12 dodaje, że Pan ustanawia pokój oraz spełnia dzieła swego ludu. Nawet to dobro, które człowiek rozpoznaje jako swoje, ostatecznie pochodzi od Boga. Kolejny obraz jest bardzo przejmujący. Wspólnota porównuje siebie do kobiety rodzącej. Był ból. Było napięcie. Nie było wybawienia z ludzkiej siły. Taki obraz uczy pokory. Człowiek nie rodzi zbawienia sam. Dlatego szczytem fragmentu jest obietnica: „Ożyją Twoi umarli”. Biblia rzadko mówi tak wyraźnie o zmartwychwstaniu. Rosa staje się tu znakiem Bożej mocy życia. W ziemi suchej rosa ocala roślinę o świcie. U Izajasza ta sama rosa dosięga prochu śmierci. Ziemia „wyda zmarłych”, jakby otworzyła łono dla nowego życia. Nadzieja obejmuje więc nie tylko los wspólnoty. Obejmuje także los pojedynczego człowieka. Dobra nowina jest ogromna. Pan potrafi podnieść nawet z prochu. Cierpliwe trwanie przy Nim nie kończy się pustką.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: czy brak wypoczynku to nie pycha, bo "beze mnie świat się zawali"?

2026-07-17 08:01

[ TEMATY ]

wypoczynek

Abp Adrian Galbas

pycha

świat się zawali

Adobe Stock

Jeżeli ktoś nie może sobie pozwolić nawet na krótki odpoczynek w wakacje, to powinien zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście wszystko u niego dobrze z kontrolą siebie samego i czy za bardzo nie dobija się do jego serca postawa pychy, która mówi: jesteś najlepszy, jesteś jedyny, jesteś niezastąpiony, jeśli nawet na chwilę zostawisz codzienne sprawy, to wszystko się niechybnie zawali – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas.

Abp Galbas przypomniał postawę Leona XIV, który zachęca, żeby na jakiś czas się „wyłączyć” po to, żeby potem być „włączonym” i podjąć obowiązki najlepiej jak potrafimy. Zdaniem metropolity warszawskiego, jeśli ktoś w wakacje nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek, powinien zadać sobie pytanie: czy aby nie powoduje nim pycha, która próbuje go przekonać, że bez niego świat się zawali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję