Reklama

Mass media

Programy katolickie w nowej ramówce TVP

Niedziela Ogólnopolska 38/2004

O. Andrzej Majewski SJ podczas nagrania programu w studiu telewizyjnym

O. Andrzej Majewski SJ podczas nagrania programu w studiu telewizyjnym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z o. Andrzejem Majewskim, jezuitą - dyrektorem Redakcji Programów Katolickich TVP - rozmawia Piotr Chmieliński

Piotr Chmieliński: - We wrześniu br. weszła w życie nowa ramówka programowa telewizji publicznej. Jakie jest w niej miejsce programów katolickich?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

O. Andrzej Majewski: - Zaszły dość duże zmiany, o które zabiegaliśmy od dłuższego czasu. Pierwsza zmiana dotyczy programu informacyjno-publicystycznego Otwarte drzwi, który był nadawany we wtorki o godz. 15.35. W nowej ramówce wracamy do sytuacji, która była przed kilkoma laty, i zaczynamy ten program w niedzielne południe, tuż przed godziną 12.00. Na samym początku jest transmisja modlitwy Anioł Pański, odmawianej przez Jana Pawła II z Watykanu. Później nadajemy 35 min programu informacyjno-publicystycznego. Jest to magazyn prezentujący życie Kościoła w Polsce i na świecie. Zapraszamy gości, ekspertów, którzy na bieżąco komentują wydarzenia. Zmienił się również tytuł tego programu, obecnie brzmi on: Między ziemią a niebem.
Zmienia się również pora nadawania programu dla dzieci Ziarno. W ostatnich latach Ziarno było nadawane w soboty między godziną 8.00 a 9.00. Tymczasem o 9 rano w soboty dzieci na ogół dopiero wstają - wiadomo, że w soboty śpi się dłużej. W nowej ramówce program zaczyna się o 9.05, co jest już znacznie lepszą porą. Poza tym w Ziarnie niewiele się zmieni. Będzie - jak zawsze - bp Antoni Długosz, p. Katarzyna Łaniewska, aktorka znana m.in. z Plebanii, no i dzieci, które same prowadzą ten program.
Istotna zmiana nastąpi w Słowie na niedzielę. Od października chcemy nadać temu programowi zupełnie nową formę. To niespodzianka dla naszych widzów. Oczywiście, temat magazynu będzie dotyczył czytań niedzielnych, ale nie będzie to zwykły komentarz do nich. Chcemy unikać zbyt wielu, acz szlachetnych, jednak „gadających głów”. Dlatego już w ostatnim czasie staraliśmy się w Słowie na niedzielę mówić bardziej językiem obrazu. Np. kiedy mówiliśmy o biedzie, szliśmy z kamerą do kuchni dla ubogich. Chcemy, żeby to był bardzo konkretny, życiowy komentarz do tego, co słyszymy w niedzielnych czytaniach. Jest z tym pewien problem, bo musimy bardzo roztropnie wyważyć pomiędzy powagą i głębią Słowa Bożego a językiem telewizyjnym, który ma swoje wymogi i w wielu przypadkach, niestety, jest powierzchowny. W telewizji ważniejsze jest to, co widać, niż to, co słychać.
Słowo na niedzielę zostaje w ramówce tam, gdzie było, czyli w soboty o godz. 21.50 w Programie II.
Dużą zmianą w ramówce jest wprowadzenie niedzielnej transmisji Mszy św. w Programie I. Eucharystia będzie transmitowana o godz. 7.00 rano z kaplicy Sióstr Miłosierdzia z krakowskich Łagiewnik. Z inicjatywą transmisji niedzielnej Mszy św. wystąpiły władze Telewizji Polskiej. Spotkało się to z aprobatą Episkopatu Polski. Docelowo chcemy, aby ta Msza św. była transmitowana z różnych świątyń w Polsce. Trwają jeszcze prace nad stworzeniem zespołu ekspertów, pomagających przy realizacji tych transmisji.

- Czy wprowadzenie do ramówki tej Mszy św. oznacza, że nie będzie już transmisji Eucharystii o godz. 13.00 w telewizji regionalnej i TV Polonia?

- Przynajmniej do końca tego roku Msza św. o godz. 13.00 zostanie na antenie TV Polonia i telewizji regionalnych. Co będzie dalej - trudno dziś powiedzieć. Program I TVP jest odbierany przez największą liczbę widzów, dlatego wydaje się, że Msza św. powinna być nadawana właśnie na tej antenie.

- Godzina 7.00 rano to zbyt wczesna pora na transmisję Mszy św. W niedzielę o tej godzinie większość ludzi jeszcze śpi. W dodatku w samym kościele, z którego transmisja będzie przeprowadzana, trudno chyba zgromadzić o tej porze dostateczną liczbę wiernych, zapewnić odpowiednią oprawę Liturgii, chór itd...

Reklama

- To wszystko prawda. Są takie obawy. Zaczynamy 12 października i zobaczymy, jak to wyjdzie. Władze Jedynki wyszły z propozycją, żeby transmisję rozpoczynać o 7.00, a Episkopat Polski to zaakceptował. Mamy nadzieję, że ci, którzy są zainteresowani odbiorem tej transmisji, a więc przede wszystkim ludzie chorzy, wstaną wcześniej, by z niej skorzystać. Podkreślam tutaj, że Msza św. telewizyjna nie jest dla tych, którzy mogą osobiście uczestniczyć w Eucharystii w kościele. Dlatego tu nie chodzi o to, aby ta transmisja była nadawana o jakiejś wyjątkowo atrakcyjnej porze lub była główną pozycją ramówki. Jest to tylko pomoc dla tych, którzy z poważnych powodów nie mogą tego dnia być w kościele.

- Wspomniał Ojciec, że transmisje Mszy św. będą nadawane docelowo z różnych kościołów. Czy nie lepiej byłoby nadawać je zawsze z tej samej świątyni? Można wtedy chyba uniknąć przesadnej koncentracji miejscowej wspólnoty na jak najlepszym wizualnym zaprezentowaniu się widzom, bo przecież nie strona wizualna jest tu najważniejsza...

- Tak, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy w telewizji. W radiu nie ma znaczenia, z jakiego kościoła Eucharystia jest transmitowana. Liczy się tylko dźwięk. W telewizji obraz odgrywa podstawową rolę. Są pewne kanony telewizyjne, których nie da się ominąć. Można, oczywiście, postawić jedną kamerę na wprost celebransa i ograniczyć się tylko do pokazywania jego osoby. Ale można również wydobyć całe piękno Eucharystii, uczestniczącego ludu, świątyni. I to są możliwości, które stwarza telewizja i z których warto skorzystać.

- Czy tak w ogóle jest Ojciec zwolennikiem transmisji Mszy św. w telewizji?

Reklama

- Są argumenty i za, i przeciw. Argumentem przeciwko jest to, że absolutnie nic nie zastąpi żywej Eucharystii. Kościół jest budowany przez żywe wspólnoty wiernych, które gromadzą się w swoich świątyniach. Jest obawa, że ktoś z lenistwa, zamiast pójść na Mszę św. do kościoła, ograniczy się do obejrzenia jej w telewizji. W takim przypadku - trzeba to wyraźnie powiedzieć - nie ma „zaliczonego” niedzielnego obowiązku uczestnictwa w Eucharystii.
Ale są również argumenty za transmitowaniem Mszy św. Już o tym mówiliśmy. Gdyby nie te transmisje, wielu chorych nie miałoby w ogóle możliwości uczestniczenia w niedzielnej Eucharystii.
Chciałbym tutaj jeszcze podkreślić, że aby transmisja Mszy św. miała sens, musi być koniecznie na żywo. Ważna jest bowiem świadomość widza, że dokładnie w tym samym czasie, kiedy ogląda się Mszę św., ona rzeczywiście jest sprawowana w konkretnym kościele. I chociaż nie ma możliwości pełnego uczestnictwa w takiej Eucharystii - bo przecież nie da się przyjąć Komunii św. przez telewizję - to jednak duchowe uczestnictwo w konkretnej Mszy św. aktualnie sprawowanej ma wielką wartość.

- Czy Msza św. telewizyjna nie będzie jakoś konkurować z radiową?

- Nie! Byłoby fatalnie, gdyby Msze św. ze sobą zaczęły konkurować. Eucharystia jest zbyt święta dla Kościoła, żeby traktować ją w kategoriach instrumentalnych czy marketingowych. Chcemy natomiast, żeby Msza św. transmitowana przez telewizję była sprawowana w sposób bardzo staranny, piękny, uroczysty. I jeżeli to się stanie jakimś źródłem inspiracji dla wspólnot lokalnych Kościoła, to dobrze.

- Jakie inne, nowe programy redakcji katolickiej pojawią się jesienią na antenie TVP?

- W ramówce pozostają nadal takie programy, jak: My, wy, oni, Znaki czasu i Raj. Ale czekają nas również specjalne programy związane z ważnymi wydarzeniami z życia Kościoła w Polsce. Np. przygotowujemy wiele ciekawych programów na Dzień Papieski oraz związanych z 20. rocznicą męczeńskiej śmierci ks. Popiełuszki.

- Czy skutki wyboru nowych władz TVP, nowego dyrektora Jedynki, są widoczne w telewizji?

Reklama

- Tak. Widać to chociażby właśnie po jesiennej ramówce. Nie będę jej oceniał, bo to przywilej telewidzów. Mnie osobiście cieszy, że nasz czołowy program informacyjno-publicystyczny wraca na swoje stare miejsce w niedzielne południe. To bardzo dobra pora. Ale ważne jest także to, że programy katolickie nie są nadawane tylko w niedzielę. Bo chrześcijaństwo jest rzeczywistością, która powinna obejmować całe nasze życie, wszystkie jego wymiary, w tym również naszą codzienność. A ta codzienność to nie tylko niedziela.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

Nowa ramówka programów katolickich TVP

Niedziela: TVP1 Msza św. - godz. 7.00 Między ziemią a niebem - magazyn informacyjno-publicystyczny, w tym modlitwa Ojca Świętego Anioł Pański z Watykanu - godz. 12.00

Środa: TVP 2 Znaki czasu - godz. 13.30

Czwartek: TVP 1 My, wy, oni - magazyn rodzinny - godz. 12.45

Piątek: TVP 1 Raj - magazyn młodzieżowy - godz. 16.00

Sobota: TVP 1 Ziarno - program dla dzieci - godz. 9.05

Sobota: TVP 2 Słowo na niedzielę - godz. 21.50

2004-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Od 18 stycznia Kościół greckokatolicki w Polsce posługuje się kalendarzem gregoriańskim

2026-01-18 21:43

[ TEMATY ]

Kościół greckokatolicki

Karol Porwich/Niedziela

Od niedzieli 18 stycznia 2026 r. Kościół greckokatolicki w Polsce w pełni przeszedł na stosowanie w liturgii powszechnego kalendarza gregoriańskiego. Zmiana nie wpłynie na sposób sprawowania liturgii, która nadal będzie celebrowana według tradycji i obrządku wschodniego. Ułatwi natomiast wiernym świętowanie, ponieważ najważniejsze uroczystości będą przypadać w dni ustawowo wolne.

W tym dniu Kościół greckokatolicki obchodził Niedzielę Zacheusza, którą rozpoczyna przygotowania do Wielkiego Postu. - To właśnie od dziś przez najbliższe cztery tygodnie będziemy przygotowywać się do właściwego przygotowania do Wielkiego Postu, aby mądrze przeżyć ten wyjątkowy okres liturgiczny w naszym życiu. Każda z tych niedziel będzie opowiadać nam historie życia różnych ludzi, a na podstawie ich doświadczeń usłyszymy niejako odpowiedź nieba, jako swoistą pedagogikę Bożego zbawienia, na wszystkie nasze pytania, które zadajemy sobie każdego dnia - powiedział abp Eugeniusz Popowicz podczas Mszy św. w archikatedrze w Przemyślu.
CZYTAJ DALEJ

1. rocznica śmierci ks. Piotra Nowosielskiego

2026-01-19 16:06

ks. Waldemar Wesołowski

Minął już rok od śmierci redaktora legnickiej edycji Tygodnika "Niedziela", byłego rzecznika diecezji, a także wikariusza parafii św. Trójcy w Legnicy i przyjaciela Radia PLUS Legnica.

„Wspaniały kapłan, dobry człowiek; brakuje nam tych pouczających rozmów; dziękujemy Bogu, że nam go dał; ile razy, mijając budynek kurii, chciałem wejść by napić się z nim kawy i porozmawiać, brakuje tych rozmów, pytań: co u ciebie, jak dzieci, cudowny, wspaniały kapłan. Na zawsze pozostanie w mojej pamięci - tak ks. Piotra Nowosielskiego wspominają ci, którzy go znali.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję