Wieloletni proboszcz parafii w Tuszynie i dziekan dekanatu tuszyńskiego
- ks. prał. Stanisław Wieteska zgodnie z normami prawa kościelnego
przeszedł w stan spoczynku. 13 sierpnia w kościele pw. św. Witalisa
w Tuszynie zebrali się wierni, aby podziękować swojemu duszpasterzowi
za 32 lata kapłańskiej służby.
Przybyli przedstawiciele władz miejskich, samorządowych,
policji, dyrektorzy i nauczyciele szkół, poczty sztandarowe Solidarności
RI, PSL-u, ZBOWiDu, ochotniczych straży pożarnych, szkół postawowych
i średnich, asysta, ministranci, młodzież i dzieci szkolne. Przybyli
także kapłani dekanatu tuszyńskiego oraz kapłani spoza dekanatu.
Centralnym momentem spotkania była dziękczynna Eucharystia celebrowana
przez Księdza Prałata. Po Ewangelii rozpoczęły się przemówienia,
które rozpoczął ks. Jerzy Wójcik przedstawieniem życiorysu i dokonań
Księdza Prałata. Został także przeczytany list abp. Władysława Ziółka,
w którym Arcybiskup łódzki wyraża uznanie i wdzięczność Księdzu Prałatowi
za jego wkład pracy dla całego Kościoła łódzkiego. Następnie przemawiali
dostojni goście, przedstawicie wszystkich władz oraz przedstawiciele
poszczególnych grup parafialnych.
Spośród wielu przemówień przytoczmy fragmenty wystąpienia
Włodzimierza Berezińskiego, wiceprzewodniczącego Rady Powiatu: "Umiłowany
Księże Prałacie! (...) Przyszedł czas, aby dziś, po 31 latach wiernej
służby Kościołowi tuszyńskiemu i po 49 latach życia kapłańskiego,
pożegnać Cię jako naszego proboszcza. Dzięki Opatrzności Bożej i
Twojej mądrej decyzji pozostajesz wśród swoich parafian; tu będziesz
mieszkał i żył, jak zdecydowałeś, do końca swojego ziemskiego życia...
Nie sposób w krótkich słowach wymienić wszystkie przedsięwzięcia,
które dokonały się na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat Twego
pasterzowania w Tuszynie... Dziękujemy za wszystko, za tysiące Eucharystii,
dziesiątki tysięcy spowiedzi, za wszystkie inne udzielane przez lata
sakramenty; za dobre słowa, niezliczone przyjazne gesty, za każdy
przejaw dobroci, życzliwości i miłości. Dziękujemy Ci za to, że szanowałeś
ludzi... Obecność tak wielu
Ksiądz Prałat został obdarowany niezliczoną liczbą wiązanek
kwiatów, prezentów i upominków. Po Mszy św. uczestnicy spotkania
zgromadzili się przy ustawionych wokół kościoła stołów, uczestnicząc
w braterskiej agapie. Główna postać uroczystości - Ksiądz Prałat
długo jeszcze był otoczony #wianuszkiem" parafian i wychowanków,
którzy pragnęli w
tak niezwykłej chwili wyrazić mu swoją wdzięczność.
Do życzeń składanych przez parafian dołączamy się i my - redakcja
Niedzieli Łódzkiej, życząc czcigodnemu Księdzu Prałatowi Bożej opieki,
długich lat życia, pokoju i radości.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Bp Ignacy Dec podczas ostatniego pożegnania śp. Henryka Morela na cmentarzu w Ludwikowicach Kłodzkich.
Przez lata pracował pod ziemią, a po pracy znajdował czas dla rodziny, sąsiadów i parafii. Śp. Henryka Morela pożegnano 22 września w kościele pw. św. Michała Archanioła. Mszy pogrzebowej przewodniczył bp senior Ignacy Dec, przy ołtarzu stanął także proboszcz miejscowej wspólnoty ks. Rafał Śliwiński.
– Życie nasze się zmienia, ale się nie kończy – przypomniał biskup na początku Eucharystii. Wyrazy współczucia skierował do Marianny, żony zmarłego, oraz ich synów: Krzysztofa, Dariusza i Pawła, a także do całej rodziny. Zapowiedział, że modlitwie będą towarzyszyć dwie intencje: dziękczynienie Bogu za życie Henryka i dobro, które uczynił, oraz prośba o miłosierdzie i życie wieczne dla niego.
Lubię książki Fultona J. Sheena, który jest już błogosławionym. Kiedy się je czyta, dobrze widać, jak aktualne jest przesłanie tego niezwykle medialnego amerykańskiego biskupa.
„Żadne zwierzę nigdy nie powie: od sześciu lat cierpię na te dolegliwości i będą one trwały, dopóki nie umrę” – tłumaczy prosto i obrazowo abp Sheen w książce „Miłość, która czeka na Ciebie”. Pisze, że nadmierne analizowanie życia i rozpamiętywanie przeszłości prowadzą do lęku przed tym, co może się wydarzyć w przyszłości. Pan Bóg dał nam na to dwa lekarstwa. Pierwszym jest sakrament pokuty, który „nie tylko wymazuje przeszłość i oczyszcza pamięć, ale również wyklucza strach i obawę, uspokajając duszę nadzieją w miłosierdzie Boże”. Drugim sposobem, aby „wyleczyć współczesnych chorych”, jest „uświęcenie teraźniejszej, obecnej chwili albo uduchowienie naszego życia doczesnego”. Dlaczego to takie ważne? Autor odpowiada za Biblią: „bo dosyć ma dzień swojej biedy. To oznacza, że każdy dzień ma swoje doświadczenia. Nie zadręczaj się jutrem (…) każdy akt poddania się woli Bożej jest naszym zwycięstwem”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.