Reklama

WIARA w Operze Leśnej

Trzy miasta, ponad 200 artystów, kilka tysięcy widzów i koncert finałowy w Operze Leśnej. Taki był największy festiwal muzyki chrześcijańskiej na polskim Wybrzeżu i jeden z największych w Europie Środkowo-Wschodniej, który 29 i 30 czerwca odbył się w Trójmieście.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

SKOK-i, BART i Gdańska Szkoła Nowej Ewangelizacji „Jezus Żyje” zjednoczyły siły, aby organizowany przez nich festiwal odbił się szerokim echem nie tylko na Pomorzu. W pierwszym dniu na sopockim „Monciaku” jury przesłuchało zespoły biorące udział w Przeglądzie Zespołów Amatorskich. Poziom konkursu był bardzo wysoki. Zwyciężył Beliv z Bolesławca. Tego samego dnia w bazylice Mariackiej w Gdańsku słuchaliśmy Wielkiej Mszy Papieskiej Wojciecha Mrozka. Od strony muzycznej festiwal był więc bardzo urozmaicony, każdy powinien znaleźć odpowiadający mu rodzaj muzyki.
Festiwal zakończył się w Operze Leśnej. Finał rozpoczął New Life’m, świętujący 15-lecie istnienia. W Sopocie z zespołem wystąpiła trójka wokalistów: Natalia Niemen, Basia Włodarska i Mietek Szcześniak. Od pierwszego utworu publiczność falowała, a „Każdy wschód słońca” wszyscy śpiewali razem. Później na scenie pojawiła się zagraniczna gwiazda Festiwalu - Kingdom Choir - jeden z najlepszych chórów gospel w Europie. Publiczność, porwana spontanicznością zespołu, wstawała, klaskała, śpiewała. Caren Gibson - liderka zespołu - kilkakrotnie wyrażała zaskoczenie aż tak żywiołowymi reakcjami widzów. Finał do końca był niespodzianką. Na scenie pojawili się wszyscy wykonawcy i przeboje takie jak „Czcijmy Jezusa”; „Jezus Najwyższe Imię” czy „Abba-Ojcze” wykonywane były po angielsku i po polsku przez Kingdom Choir, New Life’m i publiczność. Takiego finału nie spodziewał się nikt, chyba poza Marcinem Pospieszalskim, kierownikiem muzycznym koncertu. Publiczność nie chciała wypuścić artystów ze sceny, a na koniec z widowni wskoczyło na scenę dwóch raperów - ten punkt nie był przewidziany w programie - i zaczęła się improwizacja z towarzyszeniem angielskich i polskich muzyków i podśpiewujących chórzystów - a zachwycona publiczność tańczyła.
Więcej informacji na temat Festiwalu na stronie www.festiwal-sopot.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Błogosławiona augustianka

Nauczyła się czytać i pisać, dopiero gdy wstąpiła do klasztoru. Była mistyczką, otrzymała dar łez i ekstaz. Upominała papieża Aleksandra VI.

Giovanna Negroni, znana wszystkim jako Nina, pochodziła z bardzo biednej, wieśniaczej rodziny Zanina i Giacominy Negroni. W Żywotach świętych z 1937 r. czytamy: „Rodzice jej, ludzie pobożni i cnotliwi, byli tak ubodzy, że nie mogli Weroniki posyłać do szkoły, tak że nie nauczyła się czytać ani pisać. Nie przeszkadzało jej to jednak nauczyć się od rodziców cnotliwości i gorącej miłości Pana Boga”. Nina zapragnęła życia zakonnego. W wieku 18 lat zapukała do drzwi surowego mediolańskiego klasztoru Sióstr Augustianek św. Marty, ale jej nie przyjęto. Giovanna Negroni nie zrezygnowała jednak ze swoich marzeń. W 1466 r., już jako 22-letnia dziewczyna, wstąpiła do klasztoru, gdzie pozostała do śmierci. Po przyjęciu otrzymała imię Weronika i powierzono jej najprostsze zadania. Opiekowała się portiernią, ogrodem i kurnikiem. Dla Weroniki najważniejsze były sprawy Boże i zjednoczenie się z Oblubieńcem. Dużo się modliła, podejmowała posty i pokutę. Została mistyczką. W kontemplacji osiągnęła taki stopień zaawansowania, że otrzymała dar łez, a nawet ekstaz. Otrzymała również dar proroctwa i czytania w ludzkich sercach. Bardzo intensywnie odczuwała swój stan jako grzeszny. Często rozważała Mękę Pańską. Gdy ze względu na jej słabe zdrowie proszono ją, by się oszczędzała, mówiła: „Chcę pracować, póki mam czas”. Ilekroć rozmyślała nad życiem Chrystusa i Jego cierpieniami, otrzymywała mistyczne wizje. Dopiero w klasztorze nauczyła się czytać i pisać. „Przez modlitwę i rozmyślanie rosła w niej znajomość rzeczy Boskich i w cnotach wielkie czyniła postępy” – czytamy w Żywotach świętych.
CZYTAJ DALEJ

Marek pokazuje, że miejsce modlitwy staje się miejscem walki o człowieka

2026-01-02 10:16

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie przenosi nas do Szilo, do miejsca modlitwy i ofiary. Anna wstaje po uczcie i idzie przed oblicze Pana. Tekst notuje, że Heli siedzi na krześle przy odrzwiach przybytku. Obraz kapłana na progu sanktuarium tworzy tło dla modlitwy, która rodzi się z bólu. Anna modli się „w głębi duszy”. W hebrajskim mówi się o „goryczy duszy” (mārath nephesh). To przenika ciało i serce. Ona płacze i składa ślub. Ślub (neder) w Biblii jest poważnym zobowiązaniem, które wiąże człowieka przed Bogiem. Anna obiecuje oddać syna Panu na całe życie. Wspomina o brzytwie, która nie dotknie jego głowy. To znak nazireatu, poświęcenia podobnego do Samsona.
CZYTAJ DALEJ

Czego uczy nas śmierć kobiety z Minnesoty

2026-01-13 19:21

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

„Emocje w USA nie gasną. Demokraci uderzają w ICE i politykę Trumpa. "Każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu, powie ci, że tak to się właśnie zaczyna" – to tylko nagłówek jednego artykułu, a konkretnie przedruku tekstu Daniel Han i Shia Kapos dla „Politico”. Przytoczony cytat porównujący to, o wydarzyło się w Minnesocie do Zagłady pochodzi z ust Britnee Timberlake, senator stanu New Jersey.

Już samo stwierdzenie, że „każdy, kto jest potomkiem ocalałego z Holokaustu” podpisze się pod jej co najmniej niedelikatnym porównaniem jest nadużyciem, ale pokazuje jak narosły emocje w Stanach Zjednoczonych po śmierci 37-latki z rąk funkcjonariusza Urzędu Celno-Imigracyjnego. Czy te emocje z czymś nam się w Polsce nie kojarzą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję