Reklama

Święci i błogosławieni

Audiencja Generalna, 27 lutego 2008

Droga nawrócenia św. Augustyna

Niedziela Ogólnopolska 10/2008, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Augustyn

„Św. Augustyn w celi” (klasztornej), fragm. z kościoła Wszystkich Świętych we Florencji , Sandro Botticelli

„Św. Augustyn w celi” (klasztornej), fragm. z kościoła Wszystkich Świętych
we Florencji , Sandro Botticelli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Benedykt XVI w jednym ze swoich rozważań przytoczył wiernym niezwykłą historię nawrócenia św. Augustyna, którego wspomnienie w Kościele obchodzimy 28 sierpnia.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dzisiejszym spotkaniem chciałbym zakończyć prezentację postaci św. Augustyna. Po zatrzymaniu się nad jego życiem, nad dziełami oraz niektórymi aspektami jego myśli, chciałbym powrócić do jego życia wewnętrznego, które uczyniło z niego jednego z największych konwertytów w historii chrześcijaństwa. Temu jego doświadczeniu poświęciłem w sposób szczególny moją refleksję podczas pielgrzymki, którą odbyłem do miasta Pavia w ubiegłym roku, aby uczcić doczesne szczątki tego Ojca Kościoła. W ten sposób chciałem złożyć mu pokłon i cześć całego Kościoła katolickiego oraz uczynić widzialną moją osobistą pobożność i uznanie dla osoby, z którą czuję się bardzo mocno związany, z racji wpływu, jaki miała na moje życie teologa, kapłana i pasterza.
Również dzisiaj można prześledzić życie wewnętrzne św. Augustyna, przede wszystkim dzięki jego „Wyznaniom”, napisanym na chwałę Bożą. Dały one początek szczególnej formie literackiej, bardzo specyficznej dla Zachodu - autobiografii, czyli osobistemu wyrazowi poznania siebie samego. Ktokolwiek weźmie do rąk tę wyjątkową, fascynującą księgę, jeszcze dzisiaj bardzo poczytną, łatwo się przekona, że nawrócenie Augustyna nie było wydarzeniem nagłym ani też w pełni zrealizowanym na samym początku, lecz może być zdefiniowane przede wszystkim jako rzeczywista droga, która pozostaje wzorem dla każdego z nas. Droga ta zakończyła się nawróceniem, a później chrztem, jednak nie skończyła się w Wigilię Paschalną 387 r., gdy w Mediolanie retor afrykański został ochrzczony przez biskupa Ambrożego. Droga nawrócenia Augustyna kontynuowana była w pokorze aż do końca jego życia, i to do tego stopnia, że można prawdziwie powiedzieć, iż jej kolejne etapy - a łatwo da się rozróżnić trzy - były jednym wielkim nawróceniem.
Św. Augustyn był zapalonym poszukiwaczem prawdy: był nim od początku, a później przez całe swe życie. Pierwszy etap jego drogi nawrócenia zrealizował się w stopniowym przybliżaniu się do chrześcijaństwa. W rzeczywistości, otrzymał on od swojej matki Moniki, z którą zawsze był bardzo związany, wychowanie chrześcijańskie. Chociaż w latach młodzieńczych prowadził burzliwe i błędne życie, zawsze odczuwał głębokie przyciąganie ze strony Chrystusa, gdyż miłość do imienia Pana wypił z mlekiem matki, jak sam to podkreśla (por. „Wyznania”, III, 4, 8). Również filozofia, przede wszystkim naznaczona platonizmem, przyczyniła się do ostatecznego jego zbliżenia do Chrystusa, pokazując mu istnienie „Logosu” (Słowa), stwórczego umysłu. Księgi filozofów pokazywały mu, że istnieje rozum, od którego pochodzi cały świat, jednakże nie mówiły, jak dotrzeć do tego „Logosu”, który wydawał się być tak daleki. Dopiero lektura Listów św. Pawła, podejmowana w wierze Kościoła katolickiego, objawiła mu w pełni prawdę. To doświadczenie zostało syntetycznie przedstawione przez Augustyna na jednej z najsłynniejszych stron „Wyznań”. Opowiada, że w burzy swoich refleksji, ukryty w ogrodzie, niespodziewanie usłyszał dziecinny głos, który powtarzał pieśń, nigdy dotąd niesłyszaną: „Tolle, lege! Tolle, lege!”, „Weź to, czytaj! Weź to, czytaj!” (VIII, 12, 29). Przypomniał sobie wówczas nawrócenie Antoniego, ojca monastycyzmu, i z wielkim przejęciem powrócił do Listów św. Pawła, które niedawno miał w swoich rękach, otworzył je i jego wzrok padł na fragment Listu do Rzymian, gdzie Apostoł wzywa do porzucenia uczynków ciała oraz do przyodziania się w Chrystusa (por. Rz 13, 13-14). Zrozumiał wówczas, że to słowo, w tym momencie, było skierowane osobiście do niego, że przychodziło od Boga za pośrednictwem Apostoła i wskazywało mu, co powinien teraz uczynić. W ten sposób odczuł, że rozwiewają się mroki wątpliwości, i wreszcie poczuł się wolny, aby oddać się całkowicie Chrystusowi. „Nawróciłeś do siebie moje życie” - komentuje w „Wyznaniach” (VIII, 12, 30). To było pierwsze i decydujące nawrócenie.
Do tego fundamentalnego etapu swojej długiej drogi retor afrykański dotarł dzięki swej pasji do człowieka oraz do prawdy. Ta pasja doprowadziła go do szukania Boga, wielkiego i nieosiągalnego. Wiara w Chrystusa pozwoliła mu zrozumieć, że Bóg, pozornie tak bardzo daleki, w rzeczywistości nie jest taki. Stał się On bowiem bliski nas, stając się jednym z nas. W tym sensie wiara w Chrystusa uwieńczyła długie poszukiwania Augustyna po drogach prawdy. Tylko Bóg, który stał się „dotykalny”, stał się jednym z nas, był wreszcie Bogiem, do którego można się modlić, dla którego i z którym można żyć. Jest to droga, którą należy przebyć z odwagą, ale równocześnie z pokorą, otwierając się na ustawiczne oczyszczenie, którego każdy z nas zawsze potrzebuje. Jednakże wraz z tą Wigilią Paschalną 387 r., jak już powiedzieliśmy, droga Augustyna nie zakończyła się. Gdy powrócił do Afryki i założył mały klasztor, skrył się tam z kilkoma przyjaciółmi, aby poświęcić się życiu kontemplacyjnemu oraz studium. To było marzenie jego życia. Teraz był wezwany, aby żyć całkowicie dla prawdy, z prawdą, w przyjaźni z Chrystusem, który jest Prawdą. Był to przepiękny „sen”, który trwał tylko trzy lata, do momentu, gdy wbrew swej woli został wyświęcony na kapłana w Hipponie i skierowany do służenia wiernym, kontynuując, oczywiście, życie z Chrystusem i dla Chrystusa, ale służąc wszystkim. Było to dla niego bardzo trudne, lecz od samego początku zrozumiał, że tylko żyjąc dla innych, nie zaś po prostu dla swej prywatnej kontemplacji, mógł rzeczywiście żyć z Chrystusem i dla Chrystusa. W ten sposób, wyrzekając się życia tylko dla medytacji, Augustyn nauczył się, często nie bez trudności, oddać do dyspozycji innych owoce swej inteligencji. Nauczył się przekazywać swoją wiarę ludziom prostym oraz żyć w ten sposób dla nich w mieście, które stało się jego miastem, rozwijając nieustannie hojną i trudną aktywność, którą tak opisuje w jednej ze swoich przepięknych mów: „Nieustannie przepowiadać, dyskutować, podejmować wciąż na nowo, budować, być do dyspozycji wszystkich - to wielkie zadanie, wielki ciężar, nieustanny trud” („Mowa” 339, 4). Ten ciężar jednakże wziął na siebie, rozumiejąc, że właśnie w ten sposób może być jeszcze bliżej Chrystusa. Zrozumienie, że podchodzi się do innych z prostotą i pokorą, to było jego prawdziwe i drugie nawrócenie.
Jest jednak jeszcze ostatni etap drogi Augustyna, trzecie nawrócenie; to etap, który prowadził go w każdym dniu życia do błagania Boga o przebaczenie. Początkowo myślał, że skoro został ochrzczony, w życiu komunii z Chrystusem, w sakramentach, w sprawowaniu Eucharystii, będzie mógł wejść na drogę przedstawioną w Kazaniu na Górze: do doskonałości otrzymanej na chrzcie świętym i potwierdzanej w Eucharystii. Na ostatnim etapie swojego życia zrozumiał, że to, co mówił w swoich pierwszych homiliach na temat Kazania na Górze - czyli to, co my jako chrześcijanie nieustannie przeżywamy - było błędem. Tylko sam Chrystus realizuje prawdziwie i w pełni Kazanie na Górze. My natomiast zawsze potrzebujemy, aby Chrystus nas obmył, gdy umywa nam nogi, i by nas odnowił. Potrzebujemy nieustannego nawrócenia. Aż do końca naszych dni potrzebujemy tej pokory, by uznać, że jesteśmy grzesznikami w drodze, dopóki Pan nie poda nam ostatecznie swej ręki i nie wprowadzi nas do życia wiecznego. W tej ostatniej postawie pokory, przeżywanej dzień po dniu, Augustyn zmarł.
Ta postawa głębokiej pokory przed jedynym Panem, Jezusem Chrystusem, wprowadziła go w doświadczenie pokory również intelektualnej. Augustyn, który jest jedną z największych postaci w historii myśli, zdecydował w ostatnich latach swego życia poddać jasnemu osądowi krytycznemu wszystkie swoje niezliczone dzieła. Tak wzięły początek „Retractationes” (Rewizje), które w ten sposób włączają jego myśl teologiczną, zaprawdę wielką, w wiarę pokorną i świętą, w tę, która po prostu nazywa się „Catholica”, tzn. w wiarę Kościoła. „Zrozumiałem - pisze właśnie w tej bardzo oryginalnej księdze (I, 19, 1-3) - że jeden jest naprawdę doskonały oraz że słowa Kazania na Górze są w całości realizowane w jednym jedynym: w samym tylko Jezusie Chrystusie. Cały Kościół natomiast - my wszyscy, łącznie z Apostołami - musimy modlić się każdego dnia: «Odpuść nam nasze winy, jako i my je odpuszczamy naszym winowajcom»”.
Nawrócony do Chrystusa, który jest prawdą i miłością, Augustyn szedł za Nim przez całe życie i stał się wzorem dla każdego człowieka, dla nas wszystkich, którzy szukamy Boga. Dlatego też chciałem zakończyć moją pielgrzymkę do miasta Pavia, powierzając w zamyśle Kościołowi i światu, przed grobem tego wielkiego, zakochanego w Bogu człowieka, moją pierwszą encyklikę zatytułowaną „Deus caritas est”. Zawdzięcza ona bardzo wiele, przede wszystkim w pierwszej części, myśli św. Augustyna. Również dzisiaj, podobnie jak w jego czasach, ludzkość potrzebuje poznać, a przede wszystkim żyć tą fundamentalną rzeczywistością: Bóg jest miłością, zaś spotkanie z Nim jest jedyną odpowiedzią na niepokoje ludzkiego serca. Jest to serce, w którym mieszka nadzieja, może jeszcze pełna mroku i nieświadomości u wielu nam współczesnych, jednakże, dla nas, chrześcijan, otwiera już nasze „dzisiaj” na przyszłość, tak że św. Paweł mógł napisać, iż „w nadziei już jesteśmy zbawieni” (Rz 8, 24). Nadziei zechciałem dedykować moją drugą encyklikę - „Spe salvi”, która również zaciągnęła wielki dług wobec Augustyna oraz wobec jego spotkania z Bogiem.
W jednym z przepięknych tekstów św. Augustyn definiuje modlitwę jako wyraz pragnienia i stwierdza, że Bóg odpowiada, rozszerzając ku Niemu nasze serce. Z naszej strony musimy oczyścić pragnienia oraz nasze nadzieje, aby przyjąć czułość Boga (por. „In I Ioannis”, 4, 6). Tylko ta bowiem czułość, otwierając nas również na innych, zbawia nas. Módlmy się zatem, aby w naszym życiu było nam dane każdego dnia naśladować przykład tego wielkiego konwertyty, abyśmy spotykali, jak on, w każdej chwili naszego życia, Pana Jezusa, jedynego, który nas zbawia, oczyszcza i daje prawdziwą radość, prawdziwe życie.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: +125 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W sobotę papież uda się do Pawii. Nawiedzi grób św. Augustyna

[ TEMATY ]

św. Augustyn

Leon XIV

vatican Media

Figura św. Augustyna w bazylice San Pietro in Ciel d’Oro

Figura św. Augustyna w bazylice San Pietro in Ciel d’Oro

Papież Leon XIV nawiedzi grób św. Augustyna w sobotę 20 czerwca. Międzynarodowa wspólnota Augustianów, która strzeże relikwii, dąży do odnowy w duchu międzynarodowej posługi duszpasterskiej i mówi o tym, że chce wspierać Papieża dając świadectwo jedności.

„Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi, że możemy powitać Leona XIV w naszym klasztorze, a następnie wprowadzić go do bazyliki San Pietro in Ciel d’Oro (Świętego Piotra w „Złotym Niebie”), gdzie będzie mógł oddać cześć relikwiom św. Augustyna, przechowywanym tutaj, w Pawii, od VIII wieku” - wskazuje o. Gianfranco Casagrande, przeor wspólnoty ojców Augustianów, którzy opiekują się tym miejscem kultu.
CZYTAJ DALEJ

„Mistyczka” - zobacz film przedpremierowo!

2026-08-20 12:42

[ TEMATY ]

film

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Była nauczycielką, podróżowała po świecie i przez lata należała do partii komunistycznej. W pewnym momencie jej życie całkowicie się zmieniło. Historia Alicji Lenczewskiej stała się inspiracją dla filmu „Mistyczka”, w którym w główną rolę wcieliła się Dorota Chotecka. Pokaz produkcji odbędzie się 23 sierpnia 2026 roku w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”.

Przez lata Alicja Lenczewska prowadziła zwyczajne życie. Z czasem zaczęła jednak szukać odpowiedzi na pytania o sens życia i własne miejsce w świecie. Przełomem okazało się doświadczenie duchowe, które skierowało ją na zupełnie inną drogę. Swoje przeżycia zaczęła zapisywać w dziennikach, a po jej śmierci zapiski zostały poddane rozeznaniu przez specjalnie powołaną komisję.
CZYTAJ DALEJ

Powstanie Międzynarodowy Szlak Jana Pawła II

2026-08-20 21:11

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Powstanie Międzynarodowy Szlak Jana Pawła II, łączący miejsca związane z życiem, działalnością i podróżami św. Jana Pawła II w krajach Europy Środkowej. Poinformowała o tym słowacka sekretarz stanu w Ministerstwie Turystyki i Sportu Jana Štilichová po ubiegłotygodniowym spotkaniu ze swym polskim odpowiednikiem Ireneuszem Rasiem.

Szlak wpisze się w istniejącą już sieć tras turystycznych, pielgrzymkowych i edukacyjnych w Polsce. Jego potencjał tkwi również w transgranicznym połączeniu ze szlakami turystycznymi i pielgrzymkowymi na Słowacji, zwłaszcza w Tatrach i na Spiszu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję