Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 2/2009, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spory wokół Vaclava Klausa

W dziennikach - bardzo wiele komentarzy w związku ze spotkaniem prezydenta Czech Vaclava Klausa z delegacją Parlamentu Europejskiego z udziałem szefa Parlamentu Europejskiego Hansa-Gerta Poetteringa. W czasie spotkania doszło do niezwykle ordynarnego, aroganckiego ataku na prezydenta Klausa ze strony jednego z członków delegacji PE Daniela Cohn-Bendita - jednego z liderów zamieszek studenckich w maju 1968 r. Prezydent Klaus zareagował z niezwykłą godnością na próby dyktatu i agresywności ze strony Cohn-Bendita oraz niektórych innych członków delegacji PE. Powiedział przy tym wprost, że najwyraźniej „Unia Europejska jest postdemokracją”. Wywołało to wściekłą reakcję prezesa PE Hansa-Gerta Poetteringa: „To, żeby pan (Vaclav) Klaus porównywał Parlament Europejski do Związku Sowieckiego, jest więcej niż niedopuszczalne” (por. szerzej Rafał Woś, Jaromir Kamiński: „Taśmy Vaclava Klausa”, „Dziennik” z 10 grudnia, i Piotr Zychowicz: „Burza wokół Vaclava Klausa”, „Rzeczpospolita” z 11 grudnia).

Sarkozy poucza Kaczyńskiego

Reklama

W „Dzienniku” z 12 grudnia obszerny tekst Jędrzeja Bieleckiego i Anny Wojciechowskiej: „Sarkozy karci Kaczyńskiego”. Według pary autorów: „Prezydent Francji upomniał Lecha Kaczyńskiego za brak ratyfikacji traktatu z Lizbony. - Nie może się pan chować za innymi krajami” - powiedział. Nachalne naciski prezydenta Francji Sarkozy’ego na prezydenta Kaczyńskiego od dawna wywołują niesmak u polskich obserwatorów sceny politycznej. Wyrazem tego był m.in. tekst Andrzeja Krajewskiego: „Francja nas nie kocha” („Polska” z 6-7 grudnia). Krajewski pisał m.in.: „Podczas wizyty Nicolasa Sarkozy’ego przypomnijmy sobie, jak wiele razy Paryż traktował… Polskę protekcjonalnie. W 1925 r. na salę, w której podpisywano układ z Niemcami w Locarno, szef polskiego MSZ musiał dostać się niemal siłą”. Krajewski przypomniał również ostrzeżenia marszałka Piłsudskiego: „Francja nas porzuci, Francja nas zdradzi”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ciemna karta Niesiołowskiego

Warcholskie wręcz zachowanie Stefana Niesiołowskiego w roli wicemarszałka Sejmu RP, rzucane przezeń nierzadko karczemne wręcz wyzwiska na innych polityków wywołują coraz ostrzejsze protesty. Rafał Ziemkiewicz pisał np. w tekście: „Pan marszałek pluje” („Rzeczpospolita” z 3 grudnia): „Po czym można poznać, że Stefan Niesiołowski zaraz powie coś, co będzie zarazem agresywne i głupie? Po tym, że otwiera usta”. Szczególną sensacją stało się ujawnienie przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że Niesiołowski gorliwie sypał na współaresztowanych po swoim uwięzieniu. Wywołało to natychmiast kolejne wyzwiska Niesiołowskiego, tym razem przeciw J. Kaczyńskiemu w tekście „Kaczyński to paranoik” („Newsweek” z 14 grudnia). W sprawie Niesiołowskiego odsyłam do najnowszego źródłowego tekstu publicysty Tadeusza M. Płużańskiego: „Niesiołowski sypał” („Najwyższy Czas” z 13 grudnia).

Stalinowskie praktyki na Uniwersytecie Wrocławskim

W „Niedzieli” z 21 grudnia opisywałem już niegodne praktyki, godne iście stalinowskich czasów, jakie zastosowano na Uniwersytecie Wrocławskim. Chodziło o nagonkę „Gazety Wyborczej”, która spowodowała ostateczne udaremnienie zaplanowanej od paru miesięcy naukowej konferencji w Instytucie Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego na temat polityki historycznej Polski, z udziałem 10 prelegentów, w tym trzech naukowców polskich z Litwy, Ukrainy i Niemiec. W kilka dni po storpedowaniu konferencji doprowadzono również do odwołania jej organizatora prof. dr. Tadeusza Marczaka ze stanowiska dyrektora wspomnianego już Instytutu Studiów Międzynarodowych. W międzyczasie wyszły na jaw prawdziwe, ukryte kulisy nagonki na organizatorów konferencji - opisuję to szerzej w artykule „Stalinizm na Uniwersytecie Wrocławskim (II)” w „Naszym Dzienniku” z 13-14 grudnia.
Okazało się, że główną przyczyną nagonki przeciwko konferencji były zaplanowane dwa referaty, bardzo krytycznie oceniające obraz polskiej historii w Niemczech. Referaty mówiły o skrajnych zafałszowaniach tej historii w Niemczech. Miało to tym istotniejsze znaczenie, że konferencja została zaplanowana na 10 grudnia, a właśnie dzień wcześniej, 9 grudnia, premier Donald Tusk nakreślił w sposób sielankowy stosunki polsko-niemieckie w czasie wizyty kanclerz Angeli Merkel w Polsce. Według Tuska, stosunki polsko-niemieckie są wręcz modelowe i mogą być wzorem dla całej Europy. „Modelowości” tych stosunków jawnie przeczą takie fakty, jak budowa osławionego rurociągu niemiecko-rosyjskiego kosztem Polski, dyskryminowanie mniejszości polskiej w Niemczech czy wyczyny osławionej Eriki Steinbach. Prelegenci na konferencji we Wrocławiu swoimi wykładami też mieli wyraźnie zaprzeczyć rzekomej „modelowości”. Na dodatek, w lutym przyszłego roku, w tym samym Instytucie Studiów Międzynarodowych, z inicjatywy prof. dr. hab. T. Marczaka, miała się odbyć szczególnie „niepoprawna politycznie” konferencja naukowa pt. „Czy Polakom grożą pruskie rugi? O roszczeniach niemieckich wobec Polski”. Nic dziwnego, że prof. Marczak mocno się naraził bardzo wpływowemu we Wrocławiu lobby germanofilskiemu (wielu profesorów jest mocno uzależnionych od suto opłacanych niemieckich wykładów i grantów). Doszło w końcu do rzeczy szczególnie skandalicznej - 17 grudnia prof. Marczaka usunięto ze stanowiska dyrektora Instytutu Studiów Międzynarodowych na wniosek b. niemieckiego korespondenta w Polsce Klausa Bachmanna, od niedawna zatrudnionego w tymże Instytucie. Bachmann już wcześniej w czerwcu 2008 r., popisał się propozycją lepszego „wypromowania” Wrocławia przez usadowienie tam specjalnej wspólnej brygady wojskowej niemiecko-polskiej. Projekt ten wywołał jednak we Wrocławiu mocne protesty. Tym razem Bachmannowi się jednak udało i 17 grudnia niemiecki naukowiec doprowadził do usunięcia polskiego naukowca. Niemiec usunął ze stanowiska dyrektora Instytutu polskiego profesora broniącego polskich racji w dyskusjach na temat stosunków polsko-niemieckich.
Taki obrót sprawy wywołał wielkie protesty we Wrocławiu i szerzej, w dalszych częściach Polski. Z osobnym, protestacyjnym oświadczeniem do rektora Uniwersytetu Wrocławskiego prof. Marka Bojarskiego wystąpił senator RP Czesław Ryszka, a w ślad za nim 19 grudnia opublikowano w „Naszym Dzienniku” list protestacyjny do tegoż rektora, podpisany przez 225 sygnatariuszy. List protestacyjny „W obronie wolności nauki”, stwierdzający m.in.: „Protestujemy przeciw powrotowi do stalinowskich praktyk na Uniwersytecie Wrocławskim. Piętnujemy dławienie wolności nauki przez nagonkę naukową tylko z powodu uznania za «niepoprawnego politycznie» jednego z jej uczestników. Ze szczególnym oburzeniem protestujemy przeciwko wyraźnym przejawom blokowania dyskusji o aktualnych, trudnych problemach stosunków polsko-niemieckich i polsko-rosyjskich. (…) Domagamy się natychmiastowego wycofania wszystkich posunięć, godzących w wolność nauki na Uniwersytecie Wrocławskim i zapewnienie na przyszłość pełnej swobody badań naukowych, nieskrępowanej żadnymi kagańcami”. List protestacyjny podpisało m.in. 81 profesorów, w tym b. minister edukacji prof. Ryszard Legutko, prof. Witold Kieżun, prof. Andrzej Nowak, prof. Andrzej Zybertowicz, prof. Bogusław Wolniewicz, prof. Wojciech Roszkowski, prof. Janusz Kawecki, prof. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz, prof. Stefan Kurowski, prof. Włodzimierz Bojarski, prof. Andrzej Kaźmierczak. List podpisali również m.in. dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, o. Zdzisław Klafka, córka gen. Fieldorfa „Nila” - Maria Fieldorf-Czarska, b. przewodniczący „Solidarności” w Stoczni Gdańskiej Alojzy Szablewski, b. założyciel i przewodniczący „Solidarności Walczącej” Kornel Morawiecki, senator Czesław Ryszka, europoseł Witold Tomczak, b. wicemarszałek Sejmu, prezes partii „Naprzód Polska” Janusz Dobrosz, Zdzisław Podkański, europoseł, przewodniczący Stronnictwa „Piast”, dr hab. Andrzej Owsiński, wieloletni prezes Chrześcijańskiej Demokracji, poseł kilku kadencji Jan Łopuszański, Janusz Korwin-Mikke, poseł Bogusław Kowalski, prezes Ruchu Ludowo-Narodowego, wiceprezesi Ruchu Przełomu Narodowego: inż. Władysław Kucia i dr Krzysztof Kawęcki, prezes rady Politycznej LPR prof. Anna Raźny. Wiele osób zamieściło na łamach „Naszego Dziennika” osobne listy protestacyjne, m.in. prof. zw. dr hab. Marek Kwapisz, przewodniczący Rady Oddziału Szczecin „Civitas Christiana” Edmund Glaza, Małgorzata Sołtysiak, pełnomocnik RPN, Andrzej Jaworek, Andrzej Kręć, członkowie zarządu RPN, ks. Edward Skotnicki, prezes KIK-u Kielce, prof. Józef Wysocki.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. De Mendonça: Pieśń nad Pieśniami budzi miłość

2026-08-27 17:17

[ TEMATY ]

Pieśń nad pieśniami

Rimini

@Vatican Media

Kard. José Tolentino de Mendonça

Kard. José Tolentino de Mendonça

Dialog między dwoma poetami - kardynałem José Tolentino de Mendonça i Davidem Brullo - który odbył się 24 sierpnia podczas Meetingu Przyjaźni między Narodami w Rimini, pozwolił poznać ten biblijny tekst w jego najgłębszych znaczeniach.

Kardynał José Tolentino de Mendonça, prefekt Dykasterii ds. Kultury i Edukacji przypomniał, że to Papież Leon XIV w Rimini zaznaczył, że w centrum chrześcijańskiej misji leży odpowiedzialność za rozbudzenie w każdym pragnienia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Francja: młodzież czeka na Papieża

2026-08-28 09:34

[ TEMATY ]

Francja

młodzież

Leon XIV

czeka

na Papieża

Vatican Media

Papież Leon XIV na spotkaniu z młodzieżą

Papież Leon XIV na spotkaniu z młodzieżą

Za niespełna miesiąc rozpocznie się papieska wizyta we Francji – pierwsza od 18 lat, bowiem ostatnim z papieży, który udał się z podróżą apostolską nad Sekwanę był Benedykt XVI w 2008 r. Szczególną mobilizację przed spotkaniem widać wśród młodych ludzi, którzy będą towarzyszyć Papieżowi w tych dniach - podaje Vatican News.

Choć Franciszek trzykrotnie udawał się na terytorium francuskie – w 2014 r. do Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, w 2023 r. do Marsylii na międzynarodowe Spotkanie Śródziemnomorskie oraz w 2024 r. na Korsykę, z okazji kongresu nt. pobożności ludowej – wizyta Leona XIV jest pierwszą od 18 lat papieską podróżą apostolską do Francji. Ówcześni nastolatkowie i młodzi dorośli, którzy w 2008 r. spotkali się z Benedyktem XVI w katedrze Notre-Dame, sami są dziś rodzicami młodych ludzi, którzy z niecierpliwością oczekują na papieską wizytę – pierwszą w ich życiu i pierwszą „w dorosłym życiu” ich rodziców.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję