Klub „Pod koloratką” jest dla wszystkich. Proszę nie sugerować się tą oryginalną nazwą) określa ona osoby prowadzące te ciekawe audycje. To bardzo dobry KLUB. Każda audycja przynosi mnóstwo informacji powiązanych ze sobą tematycznie” - taki wpis znalazłem na jednym z portali internetowych po informacji o kolejnym odcinku Klubu „Pod koloratką” ze strony www.niedziela.pl. A tych odcinków jest już prawie 80. Każdy trwa ok. 15 minut. Można je znaleźć, klikając na wspomnianej stronie na ikonę „Niedziela FM”, znajdującą się w górnym menu, a następnie na „Klub Pod Koloratką”. Na stronie, która się otworzy, znajdziemy kilka ostatnich audycji. Oczywiście, bez trudu można dotrzeć do tych wcześniejszych.
- Pomysł na Klub „Pod koloratką” zrodził się z dwóch powodów: po pierwsze, w przeszłości zdarzyło mi się przygotowywać dla kilku rozgłośni różne programy, a po drugie, skorzystałem z pełni wyposażonego studia radiowego, jakie znajduje się w budynku „Niedzieli” - wspomina ks. Jarosław Kwiecień. Do audycji duchowny zaprosił ks. Jacka Molkę, który kilka lat temu obronił doktorat z biblistyki. Oczywiście, to nie jedyny gość Klubu „Pod koloratką”. W programie byli już np. klerycy z seminarium, ksiądz prawosławny, organizatorzy i wykonawcy Ogólnopolskiego Festiwalu Kolęd w Będzinie, redaktor naczelny „Niedzieli”, ksiądz podróżujący na motocyklu itd. Autorzy audycji obecnie rozmawiają o przygotowaniu się do przyjęcia sakramentów. - Oczywiście, wszystko na luzie - podkreśla ks. Jarosław Kwiecień.
Klub „Pod koloratką” jest dobrym przykładem na to, w jakim kierunku coraz częściej „idą” współczesne strony internetowe. Jest nim multimedialność. Dzisiaj nawet bogactwo zdjęć i grafiki to już za mało. Internauci chcą także w internecie słuchać muzyki i audycji oraz oglądać filmy. Świadczy o tym np. olbrzymia popularność YouTube’a, portalu, który składa się głównie z kilkuminutowych filmików umieszczanych przez samych internautów. Zresztą to niejedyny tego typu serwis (patrz np. opoka.tv). Sieć jest, niestety, zaśmiecona także mnóstwem materiałów bazujących na nie najlepszych instynktach człowieka. Jednak to od nas zależy, by wykorzystać ten wynalazek także do ewangelizacji.
Ziemia naznaczona przemocą i męczeństwem doświadcza obecnie niezwykłego rozkwitu powołań
Na wschodzie Indii, obserwuje się silny wzrost powołań. Stan, który kilkanaście lat temu był świadkiem dotkliwych krzywd wyrządzonych wyznawcom Chrystusa, dziś staje się miejscem coraz częstszych święceń kapłańskich. Duszpasterze, którzy sami doświadczyli „prześladowań, których celem było uciszenie chrześcijaństwa”, dziś wzywają do pokoju i pojednania.
Stan Orisa staje się centrum wiary i nadziei dla indyjskiej wspólnoty katolickiej, która historycznie najgłębiej zakorzeniona jest w południowo-zachodnim stanie Kerala, gdzie odsetek wiernych zbliża się do 20 proc. populacji. W pozostałych stanach kraju chrześcijanie stanowią około 2 proc. z 1,2 miliarda mieszkańców. Chrześcijańska mniejszość, w kraju, w którym w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat nastąpił wzrost związanego z hinduizmem religijnego nacjonalizmu, narażona jest ze strony grup ekstremistycznych na przemoc, która w stanie Orisa osiągnęła najwyższy poziom w latach 2007 i 2008.
Leon XIV jest dopiero czwartym papieżem, który miał możliwość dotknięcia Biblii Borso d'Este, arcydzieła sztuki iluminatorskiej
Oryginał piętnastowiecznej Biblii Borso d’Este, arcydzieło sztuki iluminatorskiej, został przywieziona do Watykanu i udostępniony do przejrzenia Papieżowi Leonowi XIV. To czwarty papie, który miał to słynne wydanie Biblii w rękach. Wcześniej dotykał jej także Jan Paweł II.
Ojciec Święty miał możliwość obejrzenia dwóch woluminów Biblii d’Este w Pałacu Apostolskim, zanim zostaną one odesłane do Modeny, gdzie są przechowywane. Choć tylko na krótko, Biblia należąca do Borso d’Este, księcia Modeny, Reggio i Ferrary w XV wieku, powróciła w ten sposób po 555 latach do Watykanu. Ten cenny wolumin, uważany za arcydzieło sztuki iluminatorskiej, wykonany w latach 1455–1461, został przywieziony do Bazyliki św. Piotra w 1471 roku, kiedy papież Paweł II nadał Borso d’Este tytuł księcia.
Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym - oświadczył w czwartek ambasador USA w Polsce Tom Rose. Powodem decyzji są - dodał - „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa".
„Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem” - napisał Rose na platformie X.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.