Przepis na to ciasto nadesłały Siostry ze Zgromadzenia św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, popularnie zwane katarzynkami, które pracują przy Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie. Siostry podążając drogą wskazaną przez założycielkę - bł. Reginę Protmann opiekują się chorymi w szpitalach i domach opieki, nauczają dzieci i młodzież, pracują także jako zakrystianki i organistki przy parafiach.
Składniki:
200 g masła lub margaryny, 3 szklanki cukru, 1 cukier waniliowy, 2 szklanki mąki tortowej, 8 jajek, 3 łyżeczki proszku do pieczenia, 2 galaretki wiśniowe, 1 duży słoik wypestkowanych wiśni, ½ l śmietany 30%, 3 zagęstniki typu Fix
Wykonanie:
Żółtka oddzielić od białek. Margarynę utrzeć z 1 szklanką cukru i cukrem waniliowym. Dodawać żółtka, nie przerywając miksowania (ok. 10 min). Na końcu dodać mąkę i proszek do pieczenia. Tak przygotowane ciasto podzielić na dwie części i rozłożyć na dwie blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Białka ubić na sztywną pianę, dodać pozostałe 2 szklanki cukru i miksować jeszcze ok. 3 min. Uzyskaną pianę podzielić na dwie części i wyłożyć na surowe ciasto położone już na blaszkach. Blaszki wstawić do piekarnika i piec w temp. 180 °C przez 20-30 min.
Przygotować masę wiśniową. Wiśnie zagotować w soku. Następnie oddzielić sok i owoce. Sok dopełnić gorącą wodą, tak aby były 3 szklanki płynu. Wymieszać w nim 2 galaretki wiśniowe. Zalać wiśnie i pozostawić do stężenia. Schłodzoną śmietanę ubić na sztywno, dodać zagęstniki typu Fix. Połowę ubitej śmietany wyłożyć na pierwszy przestudzony placek. Na śmietanie równomiernie rozłożyć masę wiśniową. Następnie wyłożyć drugą część śmietany i przykryć drugim plackiem. Całość udekorować płatkami migdałowymi.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
Zaproszenie anioła - „chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka” - jest celowo zbudowane na tej samej formule, którą wcześniej zapowiedziano wizję Wielkiej Nierządnicy (Ap 17,1-3). Apokalipsa stawia naprzeciw siebie dwa miasta-kobiety: Babilon, cywilizację uwodzenia i przemocy, oraz Jeruzalem, wspólnotę wierności. Widzenie z „góry wielkiej i wyniosłej” podejmuje Ezechielową wizję nowej świątyni; Miasto Święte „zstępuje z nieba od Boga” - ostateczna wspólnota zbawionych nie jest produktem ludzkiej strategii, lecz darem, i jaśnieje „chwałą Boga” jak drogocenny kamień. Architektura ma sens teologiczny. Dwanaście bram z imionami dwunastu pokoleń synów Izraela pochodzi wprost z finału Ezechiela (Ez 48,30-35); bramy wychodzą na cztery strony świata - po trzy na wschód, północ, południe i zachód - miasto jest otwarte na wszystkie kierunki, z których Bóg zgromadzi swoich. Dwanaście warstw fundamentu nosi „dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka” - jak u Pawła: „zbudowani na fundamencie apostołów i proroków” (Ef 2,20). W jednym obrazie spotykają się Izrael i Kościół; Bóg nie zrywa swojej historii, lecz prowadzi ją do pełni. W święto Bartłomieja szczególnego blasku nabiera zdanie o imionach wpisanych w fundamenty. O samym apostole Ewangelie synoptyczne mówią tylko w listach Dwunastu, zawsze obok Filipa - co od dawna skłania do utożsamienia go z Natanaelem, którego do Jezusa przyprowadził Filip. Euzebiusz z Cezarei przekazuje w „Historii kościelnej” tradycję o jego misji na Wschodzie, gdzie Pantajnos miał zastać pozostawioną przez niego Ewangelię Mateusza; tradycja ormiańska czci go jako swojego apostoła i męczennika. Apostoł nie jest w Kościele jedynie wspomnieniem - jest warstwą fundamentu, na którym Bóg wznosi wieczne miasto.
Ponad 1500 mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino św. Józefa - nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 km, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.
Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.