Reklama

Niewidzialny Klasztor

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Apostołowie jedności medytowali teksty Ewangelii, by w niej szukać siły do pojednania chrześcijan. Tak było m.in. w przypadku s. Marii Gabrieli Sagheddu, która przez całe życie trzymała w ręku pożółkłe kartki świętych tekstów.
Wszystko zaczęło się od papieża Leona XIII. Inspirowany przez środowiska anglikańskie, w roku 1895 rozpoczyna nowennę modłów o jedność przed Zesłaniem Ducha Świętego. W 1908 r. dwóch anglikańskich duchownych, Spencer Jones i Paul Wattson (ten z czasem przejdzie na katolicyzm) proponuje oktawę modlitw (18-25 stycznia). Papież Benedykt XV wprowadza Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Trudne początki

Reklama

Inicjatywy Kościoła katolickiego zmierzające do odzyskania jedności mają jednak prozelityczny charakter - są kierowane w intencji powrotu braci odłączonych. Dlatego na początku nie znajdują większego odzewu wśród innych chrześcijan. Dopiero ks. Paul Couturier (1881-1953) wniesie nowe spojrzenie, kiedy w 1935 r. zaproponuje, aby punktem wyjścia do modlitwy chrześcijan był sam Pan modlący się o jedność. Według ks. Couturiera, chrześcijanie powinni modlić się o nadejście takiej jedności, jakiej pragnie Bóg, i przy użyciu takich środków, jakie Bóg wybierze.
To genialne posunięcie pioniera ekumenizmu duchowego okaże się możliwe do przyjęcia przez inne wyznania chrześcijańskie, czego dowodem jest fakt, że praktyka Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, rozpoczęta w 1936 r., realizuje się również w prawosławiu, anglikanizmie i protestantyzmie. Właśnie ta zasada leży u podstaw organizowanych pod wspólnym patronatem Światowej Rady Kościołów i Kościoła katolickiego Tygodni Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Grzech zaniedbania

Reklama

Jan Paweł II napisał: „Od czasu Soboru Watykańskiego II Kościół katolicki wszedł nieodwołalnie na drogę ekumenicznych poszukiwań, wsłuchując się w głos Ducha Pańskiego, który uczy go uważnie odczytywać «znaki czasu»” („Ut unum sint”, 3). Sięgając do encykliki poświęconej właśnie jedności chrześcijan, należy pamiętać, że ma ona przede wszystkim charakter duszpasterski, a co za tym idzie - chce nie tylko teoretycznie uzasadniać dzieło ekumenizmu, ale także wskazywać wiernym Kościoła możliwe zaangażowania dla sprawy jedności.
Przesadą byłoby powiedzieć, że ten, kto nie zna „Ut unum sint”, popełnia grzech zaniedbania. Jednak członkowie Kościoła odpowiadający za jego kształt nie mogą zwolnić się z obowiązku, który sam Kościół uznał za nieodłącznie związany ze swoją misją - bowiem ruch na rzecz jedności chrześcijan to nie dodatek do życia Kościoła, „należy on w sposób organiczny do całości jego życia i działania” (tamże, 20). Dlatego Jan Paweł II zachęca: „W tym wewnętrznym i osobistym dialogu, jaki każdy z nas powinien prowadzić z Panem na modlitwie, musi znaleźć wyraz także troska o jedność (...) modlitwa o jedność nie jest związana z określonymi momentami, sytuacjami czy miejscami. Modlitwa Chrystusa do Ojca jest wzorem dla wszystkich, zawsze i na każdym miejscu” (tamże, 27).
Jako wzór dla wiernych podaje Papież „Siostrę Marię Gabrielę od Jedności, trapistkę, (...) która zgodnie ze swym powołaniem żyła z dala od świata, poświęciła życie medytacji i modlitwie, skupionej wokół rozdziału 17. Ewangelii św. Jana i ofiarowała je w intencji jedności chrześcijan” (tamże). W homilii w czasie Mszy św. na zakończenie beatyfikacji s. Marii Gabrieli Sagheddu Papież przypomniał, że „kartki w małej Ewangelii, której używała siostra Maria Gabriela, zawierające ten właśnie rozdział, są pożółkłe od codziennego użytku” - tak bardzo pragnąć musiała tej jedności, o którą modlił się Pan.

Niewidzialna jedność

Benedykt XVI potwierdził dotychczasową posoborową linię Kościoła szukającego jedności, a swoją rolę określił następująco: „dążyć niestrudzenie do odbudowy pełnej i widzialnej jedności wszystkich uczniów Chrystusa” (orędzie wygłoszone po Mszy św. na zakończenie konklawe, 20 kwietnia 2005 r.). Następca Piotra wielokrotnie podkreślał znaczenie duchowego ekumenizmu, przypominał również o tym, że ekumenizm musi być oparty zarówno na miłości, jak i na prawdzie (nie można upraszczać różnic między wyznaniami chrześcijańskimi).
Obecny Papież w jednym ze swoich wystąpień nawiązał do pewnej wizji proroka jedności: „...Paul Couturier mówił (...) o «niewidzialnym klasztorze», który w swych murach gromadzi ludzi zachwyconych Chrystusem i Jego Kościołem. Jestem przekonany, że jeśli coraz więcej ludzi włączy się duchowo w modlitwę Pana, «aby wszyscy stanowili jedno» (J 17, 21), to taka modlitwa wypowiadana w Imię Jezusa nie będzie próżna” (Benedykt XVI, przemówienie w czasie spotkania ekumenicznego w Kolonii, 19 sierpnia 2005 r.). „Niewidzialne klasztory”, które pojawiły się w wizji ks. Couturiera, odmawiają modlitwę inspirowaną modlitwą ich założyciela:

„Panie Jezu,
który modliłeś się,
aby wszyscy byli jedno,
prosimy Cię o jedność chrześcijan,
taką, jakiej Ty chcesz,
poprzez środki, jakie Ty wybierasz.
Niech Twój Duch Święty da nam:
doświadczyć cierpienia podziałów,
zobaczyć nasz grzech
i mieć nadzieję
ponad wszelką nadzieję. Amen”.

Ku pełni jedności

Ekumenicznego zaangażowania wymaga od nas zarówno Bóg, jak i świat. Bóg - ponieważ do istoty wiary należy jedność, skoro ochrzczeni zostali zanurzeni w śmierć Chrystusa obalającą wszelki podział. Kościół powstał właśnie dlatego, że Bóg pragnie jedności dla wszystkich. Bóg w Trójcy Świętej jest jednością, i podobnej jedności oczekuje od Jego uczniów. Świat z kolei wzywa chrześcijan przez fakt, że niewierzący w Chrystusa nie mogą przyjąć orędzia Zbawienia głoszonego przez podzielonych chrześcijan. A dziś dochodzi do tego kolejny element - świat coraz wyraźniej sprzeciwia się wartościom chrześcijańskim, słabo bronionym przez chrześcijan różniących się w wyznawanej przez nich prawdzie.
Dlatego celem wszystkich braterskich kontaktów jest „podjęcie już od tej chwili wszelkiej możliwej współpracy praktycznej na różnych płaszczyznach: duszpasterskiej, kulturowej, społecznej, a także w dawaniu świadectwa orędziu ewangelicznemu” (Jan Paweł II, „Ut unum sint”, 40). Ostatecznie przywróconą jedność chrześcijan powitać możemy tylko i wyłącznie „jako dar Ducha Świętego. Dlatego nasze ekumeniczne dążenia musi wspierać modlitwa, wzajemne przebaczenie i świętość życia każdego z nas” (Przemówienie Benedykta XVI podczas spotkania ekumenicznego w kościele Świętej Trójcy w Warszawie).
A jednak Duch Święty oprócz duszy potrzebuje również ciała ekumenizmu - naszego praktycznego zaangażowania.

2010-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczta jest gotowa, a wymówki mamy kupione razem z polami i wołami

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Lekcjonarz daje dziś sam hymn o kenozie, który towarzyszy nam w tym roku po raz trzeci (por. glosy na 14 IX i 27 IX). Ciągła lektura Filipian osadza go we właściwym miejscu, jako argument w sprawie zgody we wspólnocie. „To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie”. Touto phroneite, tak myślcie, taki miejcie zmysł. Hymn jest normą myślenia podaną wspólnocie, w której Ewodia i Syntycha nie mogą się pogodzić (por. Flp 4,2). „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi”. Droga w dół ma u Pawła stopnie. Postać Boża, postać sługi, podobieństwo ludzi, posłuszeństwo, śmierć, śmierć krzyżowa. Każdy stopień jest wybrany, żaden wymuszony. Kenoza jest wolnością miłości. Czytany we wtorek zwykłego tygodnia, bez święta i bez purpury, hymn odzyskuje swój pierwotny kontekst. Jest przepisem na zwykłe dni wspólnoty, w której ktoś musi pierwszy ustąpić, pierwszy przeprosić, pierwszy umyć naczynia. „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię”. Dio kai, dlatego. Między uniżeniem a wywyższeniem jest związek przyczynowy. Taka jest logika Boga, potwierdzona przysięgą Izajasza, którą hymn cytuje. Przede Mną się zegnie wszelkie kolano (Iz 45,23). Zgięte kolana nieba, ziemi i podziemia oraz wyznanie każdego języka: Kyrios Iēsous Christos, Jezus Chrystus jest Panem. To najkrótsze credo Kościoła. Kto je wyznaje, przyjmuje i drogę, która do niego prowadzi. Nie ma niedzielnego „Panem” bez powszedniego „ogołocił samego siebie”.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: Nie straszmy dzieci, że jak będą niegrzeczne, to pójdą do piekła!

2026-11-02 20:43

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

PAP/Piotr Nowak

Kościół nie może głosić pewności zbawienia wszystkich ludzi, ale także nikogo nie ogłasza potępionym - powiedział abp Adrian Galbas. W Dzień Zaduszny poprowadził on procesję żałobną i odprawił Mszę św. w archikatedrze warszawskiej za zmarłych duchownych, rządzących, ludzi kultury i nauki.

W poniedziałek, 2 listopada metropolita warszawski poprowadził procesję żałobną do krypt bazyliki archikatedralnej p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie, gdzie modlił się przy grobach zmarłych arcybiskupów, prezydentów, książąt mazowieckich, ludzi kultury i wszystkich zmarłych. Zgodnie z tradycją, modlitwie towarzyszyło Requiem Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu Chóru i Orkiestry Polskiej Opery Królewskiej.
CZYTAJ DALEJ

Rada Stała Episkopatu Polski spotka się, żeby porozmawiać o sytuacji w kraju

2026-11-03 15:10

[ TEMATY ]

episkopat

KEP

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski spotka się 4 listopada w Warszawie w trybie natychmiastowym - poinformował KAI kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. Spotkanie zostało zwołane w związku z aktualną sytuacją w kraju - poinformowało Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski.

„Odpowiadając na wiele zapytań naszych wiernych, chciałem potwierdzić, że jutro, to jest 4 listopada, Rada Stała Episkopatu Polski w trybie natychmiastowym spotyka się w Warszawie” - przekazał kard. Krajewski. Metropolita łódzki wyjaśnił, że w spotkaniu weźmie udział grupa biskupów diecezjalnych oraz hierarchowie będący członkami Rady z wyboru. „Spotyka się w Warszawie, by w imieniu milionów katolików, ludzi wierzących, wypowiedzieć się na temat sytuacji, która dzieje się teraz w Polsce” - zaznaczył kardynał. Na zakończenie swojej wypowiedzi metropolita łódzki zaapelował o modlitwę za Polskę: „Módlmy się za naszą Ojczyznę”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję