Inny kraj, analogiczny jak gdzie indziej sondaż i podobne wyniki. Muzułmanów boją się w Szwajcarii, co pokazały wyniki referendum; we Włoszech, w Niemczech, w Belgii, a teraz do grupy bojących się narodów dołączyli Brytyjczycy. W przeprowadzonym niedawno badaniu tylko co czwarty obywatel Wysp pozytywnie patrzy na wyznawców Allaha. Co trzeci swoje odczucia do muzułmanów określił jako - zimne. 52 proc. bałoby się, gdyby w ich sąsiedztwie planowano wybudować wielki meczet - informował „The Daily Telegraph”. Negatywne spojrzenie na muzułmanów ma swoje odbicie w spojrzeniu na religię w ogóle. W mocno zsekularyzowanej Wielkiej Brytanii ponad połowa z prawie 4,5 tys. respondentów uważa, że podziały religijne w ich kraju negatywnie wpływają na życie społeczne. Większość ludzi opowiedziałaby się nawet za ograniczeniem prawa do wolności wypowiedzi, żeby uciszyć religijnych ekstremistów. Uprzedzenie do religii ma swoje odbicie w jeszcze jednej postawie. 45 proc. respondentów boi się głęboko zaangażowanych religijnie polityków, uważając, że prawo stanowione przez nich byłoby gorsze niż w przypadku, gdyby uchwalali je legislatorzy obojętni religijnie. Przeciwną opinię zajmuje co piąty Brytyjczyk. Muzułmanów szczególnie obawiają się osoby słabo wykształcone. Ta opinia występuje dwukrotnie częściej u nich niż wśród uczestników badania z cenzusem akademickim.
Paweł Miki, syn samuraja z Kioto, urodził się w 1556 roku. Chrzest przyjął w dzieciństwie. Odznaczał się głęboką wiarą i niezwykłą inteligencją. W młodym wieku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, stając się pierwszym w historii Japonii jezuitą pochodzenia japońskiego. Przygotowywał się do kapłaństwa i mógł zostać pierwszym katolickim kapłanem w swoim kraju. Stał się jednak jednym z pierwszych męczenników Japonii i całego Dalekiego Wschodu - informuje Vatican News.
Św. Paweł Miki był błyskotliwym mówcą — potrafił rozmawiać z buddystami z szacunkiem i mądrością, a przykładem życia przyciągał wielu do Chrystusa.
Kwestia Komunii na rękę budzi w Polsce wiele kontrowersji, na chłodno przyjrzyjmy się więc faktom.
Fragment książki Wiara bez fejków. Między pobożnością a nieporozumieniem ks. Piotr Piekart. Książka do kupienia w naszej księgarni!: ksiegarnia.niedziela.pl.
W ciągu ostatnich stu lat udział chrześcijan w społeczeństwie Turcji gwałtownie spadł z 20 do 0,2 procent. Oznacza to stukrotny spadek, zwróciła uwagę Assyrian International News Agency (Aina) na swojej stronie aina.org. Obecnie jest stosunkowo niewielu „odpornych” rodzimych chrześcijan - głównie Ormian, Asyryjczyków lub Greków - którzy pomimo ciągłej inwigilacji i ataków, jak dotąd odmawiają opuszczenia kraju, podkreśla agencja.
W Turcji mieszka obecnie również wielu chrześcijańskich uchodźców z krajów takich jak Afganistan, Iran i Syria. Przynajmniej pod względem wolności religijnej Turcja nadal oferuje lepsze warunki życia niż te, z których ci ludzie uciekli. Przemoc wobec chrześcijan nie jest tam tak powszechna, jak w większości krajów Bliskiego Wschodu. Jednak w ostatnich latach doszło w kraju również do licznych ataków na kościoły i brutalnych napaści na wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.