Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Mam 52 lata, jestem wdową. Skończyłam policealne studium medyczne. Mam zamiłowania i talent artystyczny. Szukam przyjaciół, aby pójść razem do kina, do opery, na koncert, do kawiarni. Może odezwie się ktoś z Nowego Jorku.
4664. Jolka Ewa
Jestem 56-letnią samotną kobietą. Mieszkam w Krakowie. Chętnie nawiążę kontakt z rowerzystami, ludźmi kochającymi przyrodę, wycieczki, zwiedzanie na rowerze, poznawanie tego, na co nie mieliśmy czasu w młodości.
Mam 60 lat, jestem rencistką po ciężkiej chorobie, z której po raz drugi zostałam cudownie uzdrowiona. Moje serce odnowione przez Ducha Bożego pragnie dzielić się z osobami potrzebującymi wsparcia w ciężkich chwilach, których doświadczamy. Pomagając Tobie, pomogę także sobie. Interesują mnie wycieczki szlakiem maryjnym, przyroda, spokój i cisza, w której słychać tylko bicie ludzkich serc w obcowaniu z Bogiem, w żarliwej modlitwie. Poznam osoby religijne i nie tylko.
4666. Poznanianka
Jestem praktykującą katoliczką o średnim wykształceniu. Mam 42 lata. Cenię miłość, przyjaźń, wierność i zaufanie, nie znoszę wulgarności, kłamstwa i nałogów. Chciałabym poznać osoby z Poznania lub okolic, spokojne, odpowiedzialne, z zasadami, w zbliżonym wieku.
4667. Czytelniczka z Siemianowic Śląskich
Jestem osobą skromną, wdową na rencie, z zawodu pielęgniarką. Lubię podróże, wycieczki. Pragnę poznać samotne starsze osoby z kraju i z zagranicy - chcę nawiązać przyjaźń. Może ktoś do mnie napisze, zechce mojej pomocy.
4668. Czytelniczka z Łodzi
Jestem wdową, mam 77 lat, jestem samotna i smutna. Czytanie pism czy książek lub oglądanie telewizji nie zastąpi dialogu z drugą osobą. Chciałabym poznać bratnie dusze w zbliżonym wieku, aby móc korespondować lub nawiązać bliższy kontakt, jeśli będzie to osoba z mojego miasta.
Blisko 600 tys. osób zarejestrowało się już na Mszę św., której Leon XIV będzie przewodniczył 26 września na Place de la Concorde w Paryżu - poinformowała w środę archidiecezja paryska. W związku z niespodziewanie dużą liczbą zgłoszeń rozszerzono obszar organizacji wydarzenia o Place de l’Étoile i Avenue de la Grande-Armée.
Arcybiskup Paryża Laurent Ulrich przyznał, że skala zainteresowania „przekracza wszelkie nasze oczekiwania”. Władze wyraziły zgodę na rozszerzenie zabezpieczonej strefy, która pierwotnie obejmowała Place de la Concorde i Pola Elizejskie.
Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?
Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.