Nowa ewangelizacja wymaga mówienia o Bogu nowym językiem - uważa abp Rino Fisichella. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji wyjaśnił na łamach „L’Osservatore Romano”, że w pojęciu tym nie chodzi o nową treść, lecz o nowy zapał misyjny, jakiego wymagają nowe okoliczności, w których ewangelizacja się dziś dokonuje.
Za niepozbawioną słuszności uznał sugestię, że podjęcie nowej ewangelizacji „oznacza osądzenie dotychczasowej pracy duszpasterskiej Kościoła”, która nie powiodła się z powodu zaniedbań lub niedostatecznej wiarygodności jego przedstawicieli.
Abp Fisichella zauważył jednocześnie, że Kościół ukazuje światu ślady świętości. Ponadto męczeństwo wielu chrześcijan, choć nieróżniące się od tego z minionych stuleci, jest w pewnym sensie naprawdę nowe, ponieważ „prowokuje często obojętnych ludzi naszych czasów do zastanowienia się nad sensem życia i darem wiary”.
Nowa ewangelizacja jest zatem potrzebna, gdyż „nowy jest kontekst, w którym żyją ludzie nam współcześni, huśtani tu i tam przebrzmiałymi teoriami i ideologiami”. - Jak nieprawdopodobne by się to wydawało, łatwiej jest narzucać poglądy niż skierować ku poszukiwaniu prawdy - ubolewał abp Fisichella.
Podkreślił, że nowa ewangelizacja bezwzględnie wymaga nowego języka, zrozumiałego dla współczesnych ludzi, szczególnie gdy chodzi o język religijny, tak specyficzny, że aż niezrozumiały.
„Dzisiaj nad ranem dostałem od arcybiskupa kijowsko-halickiego Światosława Szewczuka następującą wiadomość: „Przeżyliśmy kolejną piekielną noc. W Kijowie jest -10. Najbardziej ucierpiał nasz Lewy Brzeg... Walka o życie, ciepło i światło trwa”. (….) Nie możemy pozostać obojętni” - w liście do wiernych napisał kard. Grzegorz Ryś. Decyzją metropolity krakowskiego w Archidiecezji Krakowskiej cała składka z niedzieli, 1 lutego zostanie przeznaczona na pomoc dla Kijowa.
Siostra Tymoteusza Agnieszka Gil, dominikanka, w zakonie jest od dwudziestu lat. Od dziecka pragnęła zostać zakonnicą. Chciała być jak Święty Franciszek z Asyżu: budować kościoły, pomagać ubogim i otaczać się zwierzętami. Fascynacja nie była przypadkowa – jej wujek był kapelanem sióstr franciszkanek. Agnieszka była dzieckiem temperamentnym, nadpobudliwym. Dla świętego spokoju siostry włączały jej bajki o Świętym Franciszku.
– Znałam je na pamięć – mówi siostra Tymoteusza. – Uwielbiałam historie burzliwego życia Franciszka z Asyżu. Któregoś dnia wróciłam do domu i oznajmiłam mamie, że nie będę miała męża i zostanę zakonnicą.
Mimo upływu lat poszkodowani w katastrofie hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) i bliscy ofiar doskonale pamiętają tamte wydarzenia. Większość z nich w rozmowach z PAP podkreślała, że to tragedia, która na zawsze zmieniła ich życie i rana, która nigdy do końca się nie zabliźni.
W najbliższą środę minie 20. rocznica katastrofy hali MTK, w której zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. W sobotę, 28 stycznia 2006 r. w pawilonie nr 1 - największym na terenie MTK - odbywała się ogólnopolska wystawa gołębi pocztowych. Dach hali zawalił się ok. godz. 17.15. Zalegała na nim gruba warstwa śniegu i lodu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.