Reklama

Jak się bawić na wakacjach

Niedziela Ogólnopolska 29/2011, str. 25

Elżbieta Łozińska
Doradca pedagogiczno-psychologiczny, terapeuta NEST (to program terapeutyczny dla osób dorosłych, które doświadczyły traumatycznych przeżyć), żona, mama Mateusza (11 lat), Marty (7 lat) i Tomka (5 lat); wykłada i prowadzi warsztaty w

Elżbieta Łozińska<br>Doradca pedagogiczno-psychologiczny, terapeuta NEST (to program terapeutyczny dla osób dorosłych, które doświadczyły traumatycznych przeżyć), żona, mama Mateusza (11 lat), Marty (7 lat) i Tomka (5 lat); wykłada i prowadzi warsztaty w

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bywa, że w czasie urlopowego rozleniwienia, a także podczas nieco dłuższych wakacyjnych podróży pojawia się pytanie: „W co się bawić?”. Tak wiele lat temu śpiewał Wojciech Młynarski. „Gdy możliwości wszystkie wyczerpiemy ciurkiem” - bo ileż można bawić się np. komórką lub inną elektroniczną grą? - warto szukać zabaw twórczych i takich, które pomogą nam lepiej się poznać, a nawet wpłyną pozytywnie na naszą wzajemną komunikację.
Oto moja pierwsza wakacyjna propozycja:

Gra w skojarzenia

Bez planszy, bez rekwizytów, do grania w każdym miejscu, od trzech osób po duże grupy (w przypadku dwóch osób hasła mogą być napisane na karteczkach, możemy też wykorzystać telefon komórkowy do zapisania hasła).
Dzielimy się przynajmniej na dwie grupy lub ustalamy, kto kogo naprowadza na hasło (reprezentant grupy może naprowadzać całą grupę, można liczyć, po ilu hasłach udało się odgadnąć i zbierać punktację).
Polecam wersję dla małżeństw, tzn. w przypadku, kiedy grają dwa małżeństwa, żona naprowadza męża, a potem mąż żonę albo dzieci podrzucają hasła rodzicom.
Doskonałym pomysłem, po treningu na łatwiejszych rzeczownikach, jest zgadywanie haseł typu MIŁOŚĆ, WIERNOŚĆ, PRAWDA - można się wtedy wiele dowiedzieć o sobie nawzajem.
ZASADY:
Zgadujemy rzeczowniki bez nazw własnych (chyba że ustalimy inaczej, bo można przyjąć wersje tematyczne, np. nazwy geograficzne, tytuły filmów, postacie biblijne itp.).
W naprowadzaniu nie używamy rzeczowników określających rodzaj zgadywanej rzeczy, czyli np. zgadując słowo „młotek”, nie mówimy „narzędzie”, zgadując „słonia” - „zwierzę”.
ROZPOCZĘCIE GRY:
Jeśli wiemy, że osoba X będzie naprowadzać osobę Y, to trzecia osoba Z mówi na ucho osobie X hasło.
PRZEBIEG GRY:
Osoba X, znając hasło, wyszukuje słowo najbardziej kojarzące się jej lub mogące kojarzyć się osobie zgadującej z danym hasłem. Wypowiada je głośno - osoba Y odpowiada pierwszym skojarzeniem, bywa, że od razu jest to hasło, czasem trzeba znaleźć wiele skojarzeń, by naprowadzić właściwie. Jednym z elementów gry jest powtórzenie słowa wypowiadanego przez zgadującego, jeśli pasuje nam do całości skojarzeń. Warto też powtarzać wymienione słowa, by tworzyły całość skojarzenia.
KONIEC GRY:
Gra jest zakończona, kiedy osoba naprowadzana odgadnie hasło.
PRZYKŁADOWY PRZEBIEG GRY:
Osoba Z mówi na ucho osobie X hasło: SZKOŁA.
Osoba X naprowadza osobę Y, mówiąc: NAUCZYCIEL.
Osoba Y mówi pierwsze skojarzenie: PIŁA.
Osoba X naprowadza dalej:
UCZEŃ.
Osoba Y: NAUCZYCIEL, UCZEŃ, czyli KLASA.
Osoba X: NAUCZYCIEL, UCZEŃ, KLASA.
Osoba Y: LEKCJA.
Osoba X: NAUCZYCIEL, UCZEŃ, KLASA, DYREKTOR.
Osoba Y zgaduje: SZKOŁA.
Wersja treningowa skojarzeń do wykorzystania np. podczas rodzinnej jazdy samochodem: ustalamy kolejność, kto zaczyna i kto jest następny.
Pierwsza osoba wypowiada słowo, a kolejna dopowiada skojarzenia, z każdym wypowiadanym słowem można zmienić kierunek skojarzeń. Można mówić słowa, aż do wyczerpania pomysłów, lub jedną czy kilka rundek wokół (w zależności od liczby osób).
Dzieci dzięki takim zabawom poszerzają swoje słownictwo, uczymy się też siebie nawzajem, poznając, co z czym nam się kojarzy. Gra mobilizuje do precyzyjnego wyrażania się i demaskuje, że coś, co jest oczywiste dla nas, niekoniecznie jest jasne dla kogoś innego, więc musimy być bardziej czytelni i uwzględniać też sposób myślenia drugiej strony. Życzę dobrej zabawy!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Jesień a duchowy reset

2026-09-29 20:45

[ TEMATY ]

duchowość

Jesień

Karol Porwich/Niedziela

Jesienią wszystko trochę zwalnia. Dni są krótsze, szybciej robi się ciemno, częściej zostajemy w domu. Mamy też więcej okazji, żeby sięgnąć po telefon, włączyć kolejny serial albo bez przerwy przeglądać media społecznościowe. Może więc jesień jest dobrym momentem, żeby trochę inaczej poukładać swój dzień. Nie chodzi o wielkie postanowienia ani o to, żeby nagle zmienić całe swoje życie. Czasem wystarczy kilka minut ciszy, fragment Ewangelii albo różaniec odmówiony bez pośpiechu.

Do czytania Biblii łatwo wracać z myślą, że trzeba mieć dużo czasu. Tymczasem nie zawsze tak jest. Można przeczytać jeden fragment Ewangelii, zatrzymać się przy jednym zdaniu i zastanowić się, co właściwie mówi ono do mnie. Co jest w nim ważnego? Czy przypomina mi o czymś, z czym właśnie się zmagam? A może pokazuje mi coś, czego wcześniej nie zauważałem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję