Przeciąganie publikacji raportu ministra Jerzego Millera o katastrofie smoleńskiej pachniało już groteską i „szkodami” przedwyborczymi, więc wreszcie podjęto odważną decyzję. Kogoś przy okazji tej publikacji z pewnością poświęcą, tylko kogo, skoro przynajmniej kilku ministrów spać spokojnie nie powinno? Nie, żeby jednego czy drugiego ministra odstawić całkiem na boczny tor, raczej na z góry upatrzone stanowiska, ale dymisje być muszą (a przynajmniej ich zapowiedź), by pokazać stanowczość i pryncypialność władzy.
Pytanie, jak zachowają się zdymisjonowani? Jak karni i pogodzeni z losem funkcjonariusze partyjni czy też jak „kozły ofiarne” poświęcone na ołtarzu dalszego trwania kolegów przy władzy? W tym drugim przypadku możemy usłyszeć jeszcze niejedną ciekawą wypowiedź.
Nie zmienia to faktu, że ministerialne działania wokół raportu przypominały polityczne pląsy w celu zmylenia społeczeństwa. A to czekano na kopie z dowodów (które, oczywiście, nadal pozostają w rękach Rosjan), a to na opinie ekspertów, a wreszcie na tłumaczenia. W efekcie opóźniony raport ma charakter raczej „poszlakowy” i na wiele pytań nie odpowiada, no ale najważniejsze, że jest przetłumaczony. Zwłaszcza na rosyjski…
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Bóg patrzy głębiej niż czyny. Intencje kształtują nasze relacje i wybory.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
Im lepiej funkcjonują centralne urzędy Kościoła, tym większa korzyść dla Kościoła na całym świecie – na to wskazanie św. Bernarda zwrócił uwagę bp Erik Varden w dziesiątej nauce wygłoszonej podczas rekolekcji wielkopostnych Papieża i Kurii Rzymskiej. Przypomniał, że Bernard radził późniejszemu papieżowi Eugeniuszowi III przede wszystkim otaczać się dobrymi ludźmi.
Święty Bernard napisał traktat „O rozważaniu” (De consideratione). Cieszył się on najszerszym rozpowszechnieniem spośród wszystkich jego dzieł. Może się to wydawać zaskakujące, ponieważ tekst jest w istocie listem skierowanym do konkretnej osoby w wyjątkowej sytuacji. Bernard napisał go dla swojego współbrata, włoskiego mnicha Bernarda dei Paganelli, który — będąc już kapłanem Kościoła w Pizie — wstąpił do Clairvaux w 1138 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.