Premier napiął się, zrobił marsową minę i postraszył w sylwestra protestujących lekarzy. Nie wyjawił, co konkretnie grozi medykom, ale mina nie wróżyła nic dobrego. Arsenał środków przymusu ma bogaty. Niedawno jedną ze zbiorowości chciał np. kastrować. Dobrze, że nie jestem lekarzem.
Tajny plan
Nowy rok przywitał nas wielkim bałaganem w służbie zdrowia, choć może być to też celowa akcja miłościwie nam panującej partii, żeby wpłynąć na kondycję fizyczną narodu i zniechęcić Polaków do chorowania. Chyba trzeba sobie zrobić takie mocne noworoczne postanowienie i później się go mocno trzymać.
No i nie musimy mieć kompleksów w globalnym świecie, bo liczą się z nami także Chińczycy. Tak mówił prezydent w tym samym przemówieniu. Bomba! Wspiera nas co szósty mieszkaniec ziemi. Brzmi dumnie.
Jest dobrze i będzie lepiej
W przemówieniu noworocznym prezydent przekonywał Polaków, jak to im dobrze. Ludziska ze zdziwienia otwierali gęby, bo do tej pory nie mieli o tym zielonego pojęcia. Eureka!
Reakcja chińskich władz
To nie są żarty. Po powrocie Bronisława Komorowskiego nad Wisłę chińskie władze wydały natychmiast specjalny komunikat i ostrzegły swoich rodaków przed próbami westernizacji Państwa Środka. Wychodzi na to, że Komorowski przypadkowo czy nie, ale im rewolucję zmajstrował.
Intensywny kurs
Donald Tusk będzie się intensywnie uczył angielskiego. Żeby zabić czas, no bo w końcu nie można nieustannie grać w piłkę. Kondycja już nie ta.
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.
Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
Uczestnicy prosili szczególnie za młodzież, aby szukała oparcia w rodzinach, żeby w związkach małżeńskich odnajdywała miłość i by życie od poczęcia do naturalnej śmierci było dla niej największym darem. W spotkaniu wzięli udział świeccy i duchowni, przedstawiciele wspólnot, które troszczą się o życie od poczęcia do naturalnej śmierci.
Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka i organizator pielgrzymki zwrócił uwagę, że dzisiejszy świat zniechęca młodych do założenia rodziny. – Media często przedstawiają rodziny jako jednostki patologiczne, które są rozbite i w których jest przemoc. Natomiast nie pokazują tego, co jest piękne, czyli miłości, wzajemnego wsparcia i prawdziwego życia na dobre i na złe – podkreślał. Dodał, że ważne jest, aby młodzi odkryli, że prawdziwą miłość do końca życia, można odnaleźć w związku kobiety i mężczyzny i można odkryć wielkie piękno ojcostwa i macierzyństwa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.