Co się dzieje? Spolegliwe do tej pory wobec rządu media zaczynają krytykować ministrów, a nawet premiera! Jeszcze do niedawna rzecz nie do pomyślenia. I nie są to bynajmniej tylko nieśmiałe przytyki. Coraz częściej słychać dziennikarską krytykę spod otwartej przyłbicy. Czyżby ostatnim wiernym miał pozostać „latający Holender” mainstreamowego dziennikarstwa („latający”, bo ostatnio lata od redakcji do redakcji, choć trzeba przyznać, że ciągle są to loty na wysokim poziomie - redaktora naczelnego).
Prawdę powiedziawszy, nie wierzę w nagłe „przejrzenie na oczy” medialnych tuzów. Bardziej byłbym skłonny przypuszczać, że po stu dniach nowego-starego rządu - dniach miałkich i pełnych wpadek, generowanych często na własne życzenie - „Timur i jego drużyna” już tak się zgrali, że... możliwe jest polityczno-medialne „przestawienie wajchy”.
Nie żeby od razu hołubić lidera najpoważniejszego ugrupowania opozycyjnego. Co to, to nie! Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby trwały intensywne, choć dla społeczeństwa jeszcze głęboko zakryte zabiegi, by wykreować nowego lidera. I nie zdziwiłbym się, gdyby maczali w tym palce i „wszyscy ludzie prezydenta”, i wspólni znajomi z kręgów, nazwijmy to, celebrycko-postępowo-antyklerykalnych. A nowy premier miałby twarz „starego” lidera lewicy!
O projektach, realizowanych wspólnie z polskimi i międzynarodowymi partnerami, miejscu Polski pośród państw mających swoje stałe przedstawicielstwa przy Watykanie i znaczeniu relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską mówi w rozmowie z KAI Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej i Suwerennym Zakonie Maltańskim Adam Kwiatkowski.
O. Stanisław Tasiemski OP: Panie Ambasadorze, wkrótce zakończy Pan swoją czteroletnią misję dyplomatyczną jako przedstawiciel Polski przy Stolicy Apostolskiej. Jak podsumowałby Pan ten czas?
Z uzasadnienia postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie z 24 września 2026 r. o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie o składanie fałszywych zeznań w sprawie teczek Kiszczaka najmocniej przebił się wątek „wtórnego analfabetyzmu”. Trudno się dziwić. Stawia to w złym świetle nie tylko wiarygodność prokuratury i niestety dobre imię wielu porządnych śledczych, ale samego Wałęsę i wizerunek Polski — czy lubimy byłego prezydenta, czy nie.
Do tego dochodzą setki aktów z jego kadencji: 374 podpisane ustawy, kilkadziesiąt wet, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, ratyfikacje, ułaskawienia i nominacje sędziowskie. Osobno wiszą honorowe profesury i książki z jego nazwiskiem na okładce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.