Szokujące dane przedstawił brytyjski „The Daily Telegraph” odnośnie do aborcji wśród brytyjskich nastolatek w 2010 r. Dane są wiarygodne, bo oficjalne, zebrane przez rządową agencję, a dziennikowi udało się wejść w ich posiadanie na podstawie prawa wolności dostępu do informacji.
Z zawartych w zestawieniu informacji wynika, że w 2010 r. setki brytyjskich nastolatek skorzystały z tej strasznej możliwości po raz któryś z kolei. 2 nastolatki miały w 2010 r. już siódmą aborcję, 4 - szóstą, 14 - piątą, 57 - czwartą, a 458 kobiet poniżej 19. roku życia przeszło w 2010 r. tę procedurę po raz trzeci.
Ze wszystkich 189 574 przypadków zabicia dzieci nienarodzonych 5 300 dotyczyło nastolatek, które w przeszłości już zdecydowały się na taki krok. Zresztą co trzeci przypadek zabicia dziecka nienarodzonego dotyczył kobiet, które kolejny raz skorzystały z okazji dawanej przez okrutne prawo.
Co prawda liczba aborcji wśród nastolatek, jeśli chodzi o rok 2010, zmalała o 4,5 proc. w stosunku do roku poprzedniego, ale zwiększyła się liczba przypadków, w których była to już kolejna aborcja.
Liczba wszystkich aborcji w Wielkiej Brytanii w 2010 r., wynosząca 189 574, była nieznacznie wyższa niż ta przedstawiona w statystykach za rok 2009. Wtedy takich przypadków zanotowano 189 100.
Są momenty, kiedy polityka powinna zejść na drugi plan, a na pierwszy wchodzić zwykły rachunek zysków i strat. Truizm, ale jak widać wciąż nie dla wszystkich w Polsce oczywisty. Francuzi właśnie taki rachunek wykonali – i zrobili to bez ideologicznych sporów, bez jałowych debat, bez medialnych teatrów i fochów. Po prostu wzięli swoje aktywa i zaczęli nimi zarządzać jak poważne państwo.
W 2025 roku Bank Francji przeprowadził operację, którą w Polsce próbowano ośmieszać. Sprzedano 129 ton złota, by chwilę później odkupić je w nowym standardzie. Formalnie – sprzedaż. W praktyce – modernizacja rezerw. Efekt? Około 11 miliardów euro zysku. Kwota, która nie tylko zasypała wcześniejsze straty, ale pozwoliła zamknąć rok z solidnym wynikiem finansowym. Brzmi znajomo? Do tego za chwilę wrócę.
Kard. Grzegorz Ryś wziął udział w otwarciu wystawy „Skarby z Łowicza” w Zamku Królewskim na Wawelu. Ekspozycja obejmuje cenne artefakty odkryte podczas badań archeologicznych w krypcie kolegiaty w Łowiczu, m.in.: krzyżyki relikwiarzowe, sygnet, krzyż-amulet, szpile, a przede wszystkim wyjątkowy pierścień arcybiskupa gnieźnieńskiego.
Na początku głos zabrał dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Andrzej Betlej. Podkreślił znaczenie obecności odkrytych zabytków i powiedział, że te niezwykłe artefakty wskazują na funkcję artystyczną i historyczną. Zaznaczył także, że sama wystawa stanowi ważny moment, zarówno dla instytucji, jak i dla odbiorców. – To dla nas wielki zaszczyt, że te wyjątkowe dzieła będą gościły w bardzo wyjątkowym miejscu, jakim jest Skarbiec Korony – dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.