Reklama

Obok klasztornej celi miał pracownię malarską

Paleta ojca Juliana

Namalował półtora tysiąca obrazów. - Nawet przy ołtarzu się spieszył, żeby jak najszybciej stanąć przy sztaludze - mówią znajomi. O. Julian Lewandowicz, jeden z przedstawicieli polskiego koloryzmu, nosił franciszkański habit. Właśnie obchodziłby setne urodziny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pieta, a obok wiejski pejzaż i portret dziewczyny w góralskim stroju. I jeszcze „Chrystus nad ukrzyżowanym narodem” - taki tytuł nosi obraz namalowany w stanie wojennym. Wszędzie odważna, niemal brawurowa kolorystyka.
Autorem płócien jest o. Julian Florian Lewandowicz, zmarły 15 lat temu mnich z Zakonu Braci Mniejszych Franciszkanów. - Niektórzy otwierają ze zdumienia oczy, gdy dowiadują się, że zakonnik malował takie obrazy - opowiada o. Benigny Piechota, współbrat i bliski przyjaciel malarza.
W swoim długim życiu o. Julian namalował ponad półtora tysiąca płócien. Część z nich można oglądać na wystawach.

Ze szkoły do klasztoru

Reklama

Pochodził z Wielkopolski. Gdy przyszedł na świat 26 kwietnia 1912 r., jego rodzinny Koźmin był jeszcze pod zaborem pruskim. W niepodległej już Polsce, po skończeniu seminarium nauczycielskiego, zaczął uczyć dzieci w wiejskiej szkole.
Praca pedagoga nie była jednak jego powołaniem. W 1933 r. wstąpił do nowicjatu Zakonu Braci Mniejszych Franciszkanów w Wieluniu i przyjął zakonne imię Julian. Cztery lata później otrzymał święcenia kapłańskie.
Przełożeni krakowskiego klasztoru, gdzie trafił po święceniach, rychło odkryli artystyczny talent młodego zakonnika i wysłali go na Akademię Sztuk Pięknych. Rozpoczęte w 1938 r. studia przerwała wojna. Dokończył je po okupacji. Jednym z jego mistrzów był Zbigniew Pronaszko. Wybitny artysta wszedł właśnie w okres koloryzmu - kierunku, który w kompozycji malarskiej akcentował znaczenie koloru.
Zapewne pod wpływem Pronaszki o. Julian przejął założenia koloryzmu do swojej twórczości. Nie ograniczał się jednak do niewolniczego naśladowania kolorystów. „Posługuje się linią i plamą barwną w sposób swobodny, żywy i spontaniczny” - oceniają krytycy malarstwo franciszkanina.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zabrakło obrusów

Tak samo jak na kolor rzucał się na tematy. Obrazy religijne to tylko część jego bogatej twórczości. Lubił też portretować ludzi oraz malować pejzaże gór, Helu czy ruch uliczny Sopotu. - Malował wszystko oprócz aktów - mówi o. Benigny.
Wypowiadał się w różnych technikach: olejnej, akwarelowej, gwaszu, pastelu i rysunku. Uprawiał głównie malarstwo sztalugowe, ale nie stronił również od sztuki ściennej. Jest autorem polichromii kaplicy Loretańskiej w kościele Franciszkanów w Poznaniu i w słynnej Kalwarii Pakoskiej k. Inowrocławia. Malował też polichromię w kaplicy renesansowej klasztoru Franciszkanów w Opolu.
- Kochał malować. Msze św. odprawiał w takim tempie, żeby jak najprędzej wrócić do sztalugi i pędzla - zapamiętał go jeden z ministrantów, który służył mu przy ołtarzu w poznańskim kościele Franciszkanów.
W Poznaniu o. Julian przeżył ostatnie 26 lat swego życia. W jego zakonnej celi wszędzie porozwieszane były obrazy. Obok celi miał pracownię. Kiedy na przełomie lat 50. i 60. był gwardianem w Pakości na Pałukach, w całym klasztorze zabrakło ponoć kościelnych obrusów. - Płótna nie można było wtedy dostać, więc o. Julian wykorzystywał do malowania obrusy - opowiada o. Benigny.
W latach 60. miał dwie indywidualne wystawy swoich prac. Wystawiał pod świeckim imieniem Florian. - W tamtych czasach artysta nie mógł pokazywać się publicznie jako osoba duchowna - tłumaczy o. Benigny. - Takie panowały wtedy zwyczaje.
Większość prac o. Juliana Lewandowicza znajduje się w poznańskim klasztorze. Jego obrazy mają także franciszkanie w Katowicach-Panewnikach, Pakości, Wejherowie i Wronkach. Wiele dzieł posiadają prywatni kolekcjonerzy w Polsce oraz za granicą: w Europie i obu Amerykach.
- Obrazów o. Juliana nie ma tylko w zbiorach państwowych, gdyż jako zakonnik wyłączony był z ministerialnych zakupów - mówi o. Benigny.

Portret przy trumnie

Dożył sędziwego wieku. Gdy umarł 1 stycznia 1997 r., miał 85 lat.
- Najbardziej uwidaczniał się kunszt artysty Juliana, gdy próbował przedstawić miłość Boga do człowieka - żegnał go w pogrzebowym kazaniu jeden ze współbraci. - Stąd jego obrazy ukrzyżowania Chrystusa, Piety i poświęcenia Matki Bożej otrzymały najsilniejszy wyraz miłości i promieniują nią na każdego widza.
W czasie żałobnej Mszy św. przy trumnie ustawiono piękny portret o. Juliana. Namalował go sam artysta.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież pojedzie do Peru? Przewodniczący episkopatu zabrał głos

2026-02-01 10:01

[ TEMATY ]

Peru

Przewodniczący Episkopatu

Papież Leon XIV

Adobe Stock

Peru

Peru

Biskup diecezji Lurín i przewodniczący Konferencji Episkopatu Peru (CEP), bp Carlos García Camader wyraził przekonanie, że papież Leon XIV może udać się do tego kraju jeszcze w tym roku przed Bożym Narodzeniem, choć wyraźnie wykluczył, aby wizyta miała miejsce przed czerwcem. Słowa te padły podczas rozmowy z agencją ACI Prensa krótko po uroczystości w Ogrodach Watykańskich poświęcenia przez papieża figury św. Róży z Limy oraz mozaiki przedstawiającej wizerunki Matki Bożej z najważniejszych sanktuariów w Peru.

Podziel się cytatem - stwierdził przewodniczący peruwiańskiego episkopatu, podkreślając, że Stolica Apostolska unika planowania podróży apostolskich do krajów, w których trwają wybory.
CZYTAJ DALEJ

Bp Buzun po spotkaniu z Papieżem: to ważna relacja dla biskupa

2026-01-31 17:01

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

bp Łukasz Buzun

Vatican Media

Biskup pomocniczy Diecezji Kaliskiej przybył do Rzymu wraz z pielgrzymką z Kalisza i miał okazję bezpośrednio porozmawiać z Leonem XIV. Taka bezpośrednia relacja z Papieżem jest bardzo ważna dla każdego, a dla biskupa w sposób szczególny – powiedział Vatican News bp Buzun.

Po środowej audiencji generalnej bp Łukasz Buzun, który przybył z pielgrzymką z diecezji kaliskiej, porozmawiał przez chwilę z Papieżem. „Mogłem zamienić kilka słów z Ojcem Świętym” – mówi Vatican News, bp Buzun. „Powiedziałem skąd jestem, ale także nadmieniłem, że skończyłem seminarium na terenie parafii ojców augustianów w Krakowie, przy kościele św. Katarzyny. Ojciec Święty bardzo się ucieszył” – opowiada biskup, nawiązując do faktu, że Papież jest augustianinem.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła Catherine O'Hara, znana z filmu "Kevin sam w domu".

2026-02-01 11:45

[ TEMATY ]

aktorka

Catherine O'Hara

Kevin sam w domu

PAP

Catharine O'Hara

Catharine O'Hara

W wieku 71 lat w szpitalu w Los Angeles zmarła Catharine O'Hara wybitna kanadyjska aktorka, komiczka i scenarzystka, która określiła siebie jako “dobrą katolicką dziewczynę”. Znana jest m. in. z roli matki Kevina McAllistera, w popularnym filmie z 1990 roku "Kevin sam w domu", jednym z ulubionych filmów wyświetlanych w święta Bożego Narodzenia. Często powtarzała, że miała szczęście urodzić się w rodzinie katolickiej, w której humor był cenny.

W wywiadzie dla magazynu “Parade” a także dla dziennika “New York Times” zaznaczyła, że
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję