Reklama

Polska

Dom czy instytucja

Proszę księdza, dlaczego ja sam nie mogę wybrać parafii, do której mam należeć?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pytanie o możliwość wyboru parafii lub „pozostania” w ulubionej mimo przeprowadzenia się na teren innej, niestety, z góry musi spotkać się z odpowiedzią przeczącą. Jedyną możliwością dla odpowiedzi: „tak” byłaby ewentualność najzwyczajniejszej przeprowadzki na teren parafii, którą chcę wybrać. Prawo Kościoła katolickiego mówi: „z zasady ogólnej parafia powinna być terytorialna” (kan. 518 KPK).

Dobrze, ale co zrobić, kiedy już przeprowadziłem się w miejsce, gdzie nie ma mojej upragnionej parafii?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Klucz

Proponuję użyć klucza Ojca Świętego Franciszka, który „marzy o «opcji misyjnej», zdolnej przemienić wszystko” (adhortacja apostolska „Evangelii gaudium” – O głoszeniu Ewangelii w dzisiejszym świecie – n. 27). Odrzućmy konsumpcyjne patrzenie na parafię i ocenianie jej pod kątem tego, na ile zaspokoi nasze pragnienia. Popatrzmy na naszą przynależność do niej jako wyzwanie, by współtworzyć ją według woli Pana.

Reklama

Jak o parafii mówią nasi kochani papieże? Św. Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej „Christifideles laici” – O powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie dwadzieścia lat po Soborze Watykańskim II napisał, że parafia „powinna stać się domem otwartym dla wszystkich i gotowym służyć każdemu czy też, jak mawiał papież Jan XXIII, źródłem tryskającym w pośrodku osady, do którego wszyscy mieszkańcy przychodzą ugasić pragnienie” (n. 27). Czyż to nie piękna misja dla nas? Wspaniała! Nie będziemy się zatem dziwić, że nasz wielki rodak pisał też, iż „wszyscy powinniśmy odkryć, poprzez wiarę, prawdziwe oblicze parafii, czyli samą «tajemnicę» Kościoła” (tamże, n. 26). A dziś, po latach, papież Franciszek mówi, że Boże „wezwanie do rewizji i odnowy naszych parafii nie przyniosło jeszcze wystarczających owoców, aby były one bliżej ludzi i były środowiskami żywej komunii i uczestnictwa oraz ukierunkowały się całkowicie na misję (...). Parafia (nadal – przyp. R.G.) nie jest strukturą przestarzałą” (EG, n. 28).

Proces

Każdy z nas, kto chociaż małą część życia poświęcił dziełu odnowy parafii, nierzadko spotykał się z trudnościami. Trzeba uważać, by nie stracić apostolskiej cierpliwości. „Dzisiejsze gorączkowe pragnienie osiągnięcia natychmiastowych wyników sprawia, że pracujący w duszpasterstwie nie tolerują łatwo poczucia jakiegoś sprzeciwu, widocznej porażki, krytyki, krzyża” (tamże, n. 82).

Pomoc

Temu powolnemu procesowi odnowy możemy jednak konkretnie pomóc. We wspomnianej adhortacji o zadaniach świeckich św. Jan Paweł II apelował o dalsze „tworzenie niewielkich podstawowych wspólnot kościelnych, zwanych także wspólnotami żywymi, w których wierni mogą przekazywać sobie nawzajem Słowo Boże oraz służyć innym i praktykować miłość” (ChL, n. 26), aby – precyzował papież Franciszek (EG 28) – parafia była „wspólnotą wspólnot, sanktuarium, gdzie spragnieni przychodzą i piją, by dalej kroczyć drogą (...) centrum stałego misyjnego posyłania”.

Do dzieła

Może ktoś z nas zapytać, czy w tej konkretnej parafii, do której „niechcący” należy, jest to wszystko możliwe. Umiłowany św. Jan Paweł II owocność tego Bożego modelu opiera na czymś innym niż tylko nasze zdolności i możliwości. Niedługo przed śmiercią, już po ostatniej wizycie w Ojczyźnie, w ostatniej swojej adhortacji pisał do Europejczyków („Ecclesia in Europa”), że „Duch potrafi wzbudzać wciąż na nowo oddanie sprawie Ewangelii, wielkoduszną gotowość do służby, życie chrześcijańskie nacechowane ewangelicznym radykalizmem i zapałem misyjnym” (n. 15). Duch Święty chce odnowy parafii, ale czy damy Mu dziś siły i czas, by właśnie nami się posługiwał?

2014-09-23 15:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stworzyciel nieba i ziemi

No właśnie, w co wierzę albo lepiej – w Kogo? Na ile my, dorośli, pamiętamy jeszcze prawdy, które stanowią fundament naszej wiary? A może trzeba je sobie przypomnieć – krok po kroku? Jak niegdyś na lekcjach religii...

Bóg stworzył to, co widzialne, i to, co wykracza poza wymiary ziemskie. Gdy mówimy, że Pan Bóg stworzył świat, to podstawową kwestią, nad którą się zastanawiamy, jest: dlaczego? Po co Pan Bóg zechciał stworzyć świat? Przecież On istnieje od zawsze i mieszkając przez całą wieczność w niebie, niczego od nikogo nie potrzebował. Nic poza Nim nie mogło pomnożyć szczęścia ani chwały: po cóż więc zechciał, aby istniało coś więcej? Błędna będzie odpowiedź, że był sam, gdyż wówczas zanegowalibyśmy prawdę Trójcy Świętej – o miłującym się Trójjedynym Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Festiwal „Prosta droga do Boga – Być jak św. Maksymilian"

2026-03-24 13:01

[ TEMATY ]

festiwal

koncert

Materiał prasowy

Już 15 sierpnia na Ergo Arenie Gdańsk-Sopot odbędzie się Festiwal „Prosta droga do Boga – Być jak św. Maksymilian”. To okazja do wspólnej modlitwy, głębokiego spotkania z Bogiem i odnowy serca. A środki pozyskane z biletów-cegiełek na to wydarzenie zostanie przeznaczony na realizację niezwykłego filmu.

Festiwal rozpocznie się Mszą Świętą, podczas której kazanie wygłosi kard. Robert Sarah. Centralnym punktem spotkania będzie cicha adoracja Najświętszego Sakramentu i będzie przebiegać w atmosferze uwielbienia Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję