Reklama

Wiara

Święty, który otworzył nam drzwi do Europy

Postać św. Wojciecha odegrała szczególną rolę w historii Polski. Można zaryzykować twierdzenie, że skoro duchowny ten postawił przed wiekami nogę na polskiej ziemi, wydarzenie to miało charakter wręcz opatrznościowy

Niedziela Ogólnopolska 16/2016, str. 18-19

[ TEMATY ]

św. Wojciech

Krzysztof Nikiforow

Relikwie św. Wojciecha na Polach Lednickich

Relikwie św. Wojciecha na Polach Lednickich

Był potomkiem rodu Sławnikowiców, co przysporzyło mu nie lada problemów. Ponieważ możnowładcy ci byli w sporze z Przemyślidami, biskup praski padł jego ofiarą i musiał opuścić ojczyznę. Udał się na misję do Prus, gdzie ewangelizował pogańskie ludy. Tam też poniósł męczeńską śmierć, ale jego krew stała się prawdziwym posiewem chrześcijaństwa. Zrządzeniem Bożej Opatrzności czeski biskup był przyjacielem niemieckiego cesarza Ottona. Prawdopodobnie też dzięki otwartości Bolesława Chrobrego, syna Mieszka, na podpowiedzi Ducha Świętego polski władca wykupił ciało męczennika i na jego obecności w Gnieźnie zbudował zręby naszej europejskości.

Propagator wiary

Dokładna data jego urodzin nie jest znana. Prawdopodobnie przyszedł na świat w roku 955-57. Studiował w Magdeburgu, gdzie zdobył opinię utalentowanego studenta. Spędził tam aż 9 lat (972-981). Po powrocie ze studiów przyjął święcenia i pełnił funkcję sekretarza pierwszego czeskiego biskupa Dytmara, a po jego śmierci sam zaczął pełnić ten urząd jako biskup Pragi. Dzięki swej pracy duszpasterskiej wśród współczesnych mu zasłużył sobie na tytuł propagatora wiary chrześcijańskiej. Jak dowiadujemy się z wiarygodnych źródeł, nie ograniczał się jedynie do ewangelizacji – w swym nauczaniu podejmował też ważkie, jak na ówczesne czasy, zagadnienia społeczne, szczególnie koncentrował się na walce z nadużywaniem alkoholu, handlem niewolnikami i poligamią. Największą jego troską była jednak ewangelizacja pogan, której poświęcił całe swoje życie, nie tylko zresztą metaforycznie, ale też – jak się później okazało – dosłownie. Zaczynał od ewangelizowania Czechów, Morawian i Węgrów. Jego zaangażowanie przysporzyło mu wielu wrogów. Po pięciu latach urzędowania Wojciech opuścił biskupstwo i udał się wraz z bratem do Rzymu, gdzie pomagał papieżowi w reformowaniu Benedyktynów. Na skutek starań swych rodaków zdecydował się na krótki powrót do ojczyzny, ale rozczarowany sytuacją, którą zastał, znów postanowił opuścić Czechy i udał się z misją ewangelizacyjną na tereny pogańskich Prus.

Opatrznościowa śmierć

Reklama

Misja Wojciecha przebiegała wzdłuż Wisły aż po Zatokę Gdańską. Jak podają źródła, w swej działalności ewangelizatorskiej był bardzo gorliwy. Jednym ze znaków wspomnianej gorliwości stał się pomysł wycinania pogańskich świętych dębów. Miał to być znak radykalnego pozbywania się dawnej wiary i przyjmowania nowej. 23 kwietnia 997 r. św. Wojciech stał się męczennikiem Kościoła katolickiego. Pogańscy siepacze oszczędzili niektórych członków jego otoczenia, by ostrzegli innych i jednocześnie stali się świadkami męczeństwa czeskiego biskupa.

Z punktu widzenia Księstwa Polan cała ta sytuacja była opatrznościowa. Książę Bolesław Chrobry zdecydował się na wykupienie doczesnych szczątków męczennika, które niemal natychmiast stały się relikwiami, gdyż na prośbę Ottona III papież Sylwester II już w 999 r. ogłosił Wojciecha świętym.

Stosunkowo niedługo po śmierci Wojciecha, w roku 1000, w Gnieźnie miał miejsce Zjazd Gnieźnieński, nazywany synodem, który de facto miał charakter pielgrzymki Ottona III do grobu czeskiego męczennika. Oprócz celów religijnych niemiecki władca miał także swe cele polityczne. Zamierzał on m.in. przy pomocy polskiego księcia ugruntować zachodnie cesarstwo uniwersalistyczne, na które miały złożyć się prowincje: Italia, Galia (Francja), Germania i Słowiańszczyzna. Ich królowie mieli być w stosunku do siebie równi, a poddani wobec cesarza. Okoliczność ta stawiała nasze młode państwo w wyjątkowej sytuacji. Po upływie krótkiego czasu od przyjęcia przez Mieszka I chrztu i od początków naszej państwowości, w wymiarze europejskim, zaczynaliśmy odgrywać istotną rolę.

Reklama

Podczas Zjazdu cesarz włożył na głowę polskiego władcy diadem i wręczył mu kopię św. Maurycego, co przez historyków jest interpretowane jako zapowiedź późniejszej koronacji. Wielkie znaczenie dla polskiej historii miało też utworzenie metropolii kościelnej z siedzibą w Gnieźnie.

O przyjęciu Ottona III przez Bolesława Chrobrego napisał w swej kronice z początku XI wieku niemiecki biskup Thietmar: „Trudno uwierzyć i opowiedzieć, z jaką wspaniałością przyjmował wówczas Bolesław cesarza i jak prowadził go przez swój kraj aż do Gniezna. Gdy Otto ujrzał z daleka upragniony gród, zbliżył się doń boso ze słowami modlitwy na ustach. Tamtejszy biskup Unger (biskup poznański) przyjął go z wielkim szacunkiem i wprowadził do kościoła, gdzie cesarz, zalany łzami, prosił świętego męczennika o wstawiennictwo, by mógł dostąpić łaski Chrystusowej”. Prawdopodobnie nie byłoby tego wydarzenia, gdyby nie było w historii św. Wojciecha – tak bardzo zatroskanego o ewangelizację pogan.

2016-04-13 08:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marzenie o Europie pełnej Boga

Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 16-17

[ TEMATY ]

św. Wojciech

Wikipedia

Popiersie relikwiarzowe św. Wojciecha, Praga, druga dekada XVI wieku

Popiersie
relikwiarzowe
św. Wojciecha,
Praga,
druga dekada
XVI wieku

Św. Wojciech, chociaż był Czechem, został głównym patronem Polski. Kształcił się na terenie Cesarstwa Niemieckiego. Podróżował na Węgry, gdzie podobno ochrzcił św. Stefana. Bywał w Italii i we Francji, a zakończył żywot w Prusach. Jego pierwotne imię brzmiało Wojetech – „pociecha wojów”. Ale wiekopomną sławę wywalczył sobie nie żelaznym orężem, tylko wierną apostolską służbą

Urodził się ok. 956 r. w czeskich Libicach. Po mieczu był spokrewniony z panującą w Niemczech dynastią saską, a po kądzieli – z rządzącym jego ojczyzną rodem Przemyślidów. Takie koneksje nie pozostawały bez wpływu na losy przyszłego świętego. Jako jeden z młodszych synów księcia Sławnika został przeznaczony do stanu duchownego. W tym celu wysłano go do Magdeburga, który odgrywał wówczas rolę biskupstwa misyjnego dla Słowian. Tam pod opieką arcybiskupa Adalberta i wymagającego nauczyciela Otryka przygotowywał się przez prawie 10 lat do swoich duszpasterskich zadań. Na cześć opiekuna przyjął imię Adalbert i pod tym imieniem wpisał się w historię zachodniej Europy, ale dla nas pozostał św. Wojciechem.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

CZYTAJ DALEJ

Łódź: jesteście kobietami, które poszły za Jezusem z Galilei!

2021-09-28 09:41

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Jesteście siostrami zakonnymi, dziewicami konsekrowanymi, wdowami konsekrowanymi, dlatego, że zafascynował was Jezus, ale ta pierwsza fascynacja - ona jest łatwa do przysłonięcia rozmaitymi rzeczami. – mówił abp Grzegorz Ryś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję