Reklama

Polski Różaniec (2)

Niedziela w Chicago 41/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Różaniec - prawda, czego on nie dokonał! „Zdrowaśki” to pozdrowienie anielskie, szeptane ustami dzieci niewinnych, zmiażdżyło kamienne serce niejednego ojca pijanicy, ojca bezbożnika. „Zdrowaśki” Różańca płynące ze zbolałego serca niejednej matki wstrzymały kroki córki krnąbrnej i upartej od kroczenia po drodze występku i niecnoty. „Zdrowaśki” niejednej matki bolejącej opamiętały syna zarozumiałego, który nawrócił się od złych towarzyszów, uniknął więzienia i krzesła elektrycznego! Różaniec pobożnie przez ojca mówiony sprowadził błogosławieństwo na całe rodziny. Bo Matka Boża jest Matką człowieka i za miłość - pamięcią, pomocą i opieką człowiekowi się odpłaca!
[…] Pokochajmy Różaniec, odmawiajmy go, cząstkę przynajmniej, codziennie! Matka Boża jest Pocieszycielką strapionych, jest Orędowniczką naszą w niebie! Bo nie ma człowieka na świecie, który szepcząc „Zdrowaśki” z ufnością i pokorą, nie doznałby od tej Matki pomocy w niedoli, pociechy dla swego strapionego i zbolałego serca!
[…] Gdyby każdy z nas postanowił sobie codziennie udawać się z różańcem w ręku do Matki Bożej i u stóp Jej szukać pocieszenia, pomocy, ukojenia i rady! Naprawdę w bardzo krótkim czasie przekonalibyśmy się, że Różaniec jest kluczem do szczęścia […]. I nie na próżno Matka Boża zjawiła się w [miejscowości] Fatima w roku 1917, wśród gromów pierwszej wojny światowej i dała światu niemalże pewnego rodzaju ultimatum, kiedy to mówiła: „Ja jestem Panią Różańca! Ludzie muszą poprawić swe życie, prosić o przebaczenie swych grzechów. I przestać już nadal obrażać Pana, którego tak często obrażają!”. Innym razem odezwała się w takich słowach: „Kiedy odmawiacie Różaniec, po każdej dziesiątce mówcie: »O mój Jezu, odpuść nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, przywiedź wszystkie dusze do nieba, szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twego miłosierdzia!«”. […] Niech dodam, że w czasie objawień sześć razy upominała, aby wierzący codziennie odmawiali Różaniec św. Mimo to, mimo iż widzimy szerzenie się zła, szczególnie zaś bezbożnictwa, pogaństwa, barbarzyństwa, któż z nas o tym myśli? Któż z nas zdaje sobie należytą sprawę? A kiedy pytam się „któż z nas”, mam na myśli wierzących, katolików, szczególnie zaś katolików narodowości polskiej. No tak! Amerykanizujemy się całą gębą i pełną parą w błyskawicznym pędzie! I to nie w tym dobrym, dodatnim znaczeniu, ale w tym poniżającym i ujemnym sensie. Suniemy z czasem w tempie modernistycznym i pospiesznym. Nasi bawią się i tańczą piątek czy świątek, zalewają się alkoholem, aż z czupryn się kurzy, a z oczu płomienie buchają i nikczemnieją tak na ciele, jak na umyśle i duszy! A tam gdzieś w międzyczasie miliony głodują. No tak, i o tym nie wolno zapominać, mnożą się jak mrówki małżeństwa mieszane, śluby cywilne, separacje i rozwody cywilne, dzikie małżeństwa, małżeństwa na wiarę, na knebel. Nie będę wymieniał wiele innych czynów niecnych i podłych, jak haniebne mordowanie dzieci nienarodzonych i tym podobne! Cóż z tego, że Pani i Królowa Różańca upominała i nawoływała do poprawy życia, do proszenia o przebaczenie swych grzechów, do czynienia pokuty, do codziennego odmawiania Różańca św.! Kto zważa na to? A tu coraz to więcej mężów niedowiarków, żon niewiernych, córek wyrodnych, synów krnąbrnych, coraz to mniej uczciwości, coraz to większe zobojętnienie w wierze, coraz to liczniejsze niechodzenie do kościoła, coraz bardziej zacięta niezgoda braterska, coraz to dokładniejsze naśladowanie bezbożników i pogan! Tak myślą, tak mówią synowie i córy tych ojców i tych matek, o których historia pisze, że „Naród z Maryją - Maryja z Narodem!”. To synowie i córy narodu, który do roboty w polu i trudów w boju szedł z różańcem w garści. Narodu, którego synowie i córy wszyscy bez wyjątku odmawiali Różaniec. Narodu, w którym paciorki różańca przesuwały ręce zarówno prostaczków, jak wojewodów i hetmanów; zarówno ręce robotnic, wyrobnic, jak królowej i dam dworskich. O tym tu już dawno zapomnieliśmy; dziś tylko kobiety i dzieci szepcą „zdrowaśki”. I to - niestety - nie wszystkie. Bo tzw. damy ze sfer wyższych, z warstw towarzyskich wolą w ręku trzymać papierośnicę albo kieliszeczek cocktailu, niż prosty i zwykły różaniec! Wszyscy i wszystkie tłumaczą i usprawiedliwiają się postępem! Tak, ten postęp wytrącił różaniec z wielu rąk, niestety i z rąk naszych. Chyba postęp tak nas nie podnosi, ale upadla, nie zbawia nas, ale gubi i zatraca. Ludzkość i świat pragną pokoju i pokoju szukają, a zapominają, że Matka Boża jest Królową Pokoju. I że do tej Królowej Pokoju trzeba iść z różańcem w garści, ze skruchą i żalem w sercu, po ścieżce pokuty i umartwienia.
W Różańcu poznajemy wszechmoc, miłosierdzie, miłość Boga. Różaniec nawraca, udoskonala, uświęca! A więc odmawiajmy Różaniec św. prywatnie, w rodzinach, publicznie. Inaczej bowiem nam, rodzinom, narodom, światu grozi upodlenie, znikczemnienie, zagłada! Zabraknie mnie, miniesz ty, przejdziecie wy - ale ten pokorny, maluczki Różaniec zostanie!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu

2026-01-14 21:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Arka Przymierza

Arka Przymierza
Arka Przymierza jest w Biblii znakiem obecności Pana pośród ludu. Hebrajskie (’ārôn) oznacza skrzynię, a jej wnętrze niesie tablice przymierza. Nad Arką znajduje się przebłagalnia (kappōret) i cheruby, więc Arka bywa kojarzona z tronem Boga. Dawid przenosi Arkę do Miasta Dawidowego, czyli do Jerozolimy zdobytej niedawno i uczynionej stolicą. Wniesienie Arki scala plemiona wokół Boga, a nie wokół samej polityki. W pamięci opowiadania stoi wcześniejsza próba zakończona śmiercią Uzzego. Świętość Boga okazuje się nie do oswojenia. Procesja idzie z ofiarą. Składanie wołu i tuczonego cielca podkreśla, że wędrówka ma charakter starotestamentalnej liturgii. Dawid tańczy z całej siły przed Panem, przepasany lnianym efodem (’ēfōd). To strój związany z posługą przy ołtarzu. Król przyjmuje postawę sługi. Tekst wspomina okrzyki i dźwięk rogu (šōfār), a ten dźwięk przypomina Synaj i ogłaszanie panowania Pana. Arka zostaje umieszczona w namiocie. Świątynia Salomona jeszcze nie istnieje, a jednak obecność Pana ma swoje miejsce w sercu miasta. Dawid składa całopalenia i ofiary biesiadne, a potem błogosławi lud w imię Pana Zastępów. Błogosławieństwo przechodzi w chleb. Każdy otrzymuje porcję pożywienia, mężczyzna i kobieta, po bochenku chleba, kawałku mięsa i placku z rodzynkami. Kult nie zostaje zamknięty w murach przybytku. Dotyka stołu i codziennej sytości. W centrum pozostaje przymierze. Arka niesie pamięć Słowa, a procesja uczy, że obecność Boga idzie pośród ludzi i porządkuje ich świętowanie.
CZYTAJ DALEJ

Karol Nawrocki: czuję się odpowiedzialny za wszystkich obywateli niezależnie od wyznania i pochodzenia

2026-01-14 16:18

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda SAC

Karol Nawrocki

PAP/Leszek Szymański

Jestem dumnym chrześcijaninem i katolikiem, ale Polska wciąż jest otwarta i na mniejszości narodowe, i na te wszystkie wyznania, które państwo dzisiaj reprezentujecie. Czuję się odpowiedzialny za wszystkich obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, niezależnie od tego, w jakim kościele modlą się do Pana Boga czy z jakiej mniejszości narodowej pochodzą - powiedział prezydent Karol Nawrocki na spotkaniu noworocznym z przedstawicielami Kościołów, związków wyznaniowych oraz mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce. Odbyło się ono w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.

Na coroczne spotkanie z Parą Prezydencką przybyli: biskupi Kościoła rzymskokatolickiego i greckokatolickiego, przedstawiciele wspólnoty żydowskiej i wspólnoty muzułmańskiej, przedstawiciele Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej oraz delegacje duszpasterstw polowych: Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego, Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego oraz Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego.
CZYTAJ DALEJ

Kuwejt: kard. Parolin wyniesie kościół MB Arabii do rangi bazyliki mniejszej

2026-01-15 12:30

[ TEMATY ]

kard. Parolin

Kuwejt

Vatican Media

kościół Matki Bożej Arabii

kościół Matki Bożej Arabii

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin przebywa z dwudniową wizytą w Kuwejcie, gdzie spotka się z władzami cywilnymi i wyniesie kościół Matki Bożej Arabii do rangi bazyliki mniejszej.

28 czerwca 2025 r. Watykan ogłosił, że Papież Leon XIV postanowił wynieść kościół Matki Bożej Arabii, najstarszy kościół w Wikariacie Apostolskim Arabii Północnej (AVONA), do rangi bazyliki mniejszej. Uroczystego aktu dokona Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin, ustanawiając w ten sposób pierwszą bazylikę mniejszą w regionie Zatoki Perskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję