Reklama

Niedziela Podlaska

Oddziały na fali

Uroczystość Chrystusa Króla obchodzona 24 listopada jest świętem patronalnym Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. O tym, że nie wielkość parafii, a chęci i działanie poszczególnych jednostek są wyznacznikiem sukcesu, wiedzą członkowie Perlejewskiego Oddziału Akcji Katolickiej oraz Sarnackiego Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Ruchy te przez rozmaite akcje od lat docierają z Dobrą Nowiną do różnych środowisk oraz promują wartości chrześcijańskie

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży w Sarnakach

Oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Sarnakach działa nieprzerwanie blisko 10 lat. Oddział ten reaktywował ks. Łukasz Suszko, a pierwszym prezesem kierownictwa oddziału został Mateusz Stefaniuk (obecny prezes Zarządu Diecezjalnego KSM Diecezji Drohiczyńskiej). W dużej mierze oddział tworzy młodzież ze starszych klas miejscowej szkoły podstawowej, ale również młodzież ze szkół średnich czy też studenci. Prezesem kierownictwa oddziału KSM Sarnaki jest druhna Natalia Rybaczuk, a asystentem ks. Piotr Pędzich.

Formacja i zaangażownie

Reklama

Zgodnie ze Statutem KSM członkowie oddziału regularnie uczestniczą w spotkaniach formacyjnych, modlitewnych, informacyjnych oraz rekreacyjnych. Często prowadzą Drogę Krzyżową, nabożeństwo różańcowe, czynnie włączają się w Msze św. Oddział posiada swój sztandar, który jest wystawiany podczas ważniejszych świąt religijnych i patriotycznych. Mówi się, że formacja w KSM odbywa się również przez akcję, dlatego też młodzież podejmuje wiele inicjatyw na rzecz parafian sarnackich. Tradycją stały się organizowane półkolonie zimowe i letnie, podczas których członkowie oddziału chętnie organizują czas wolny najmłodszym. W trakcie półkolonii zawsze jest czas na modlitwę, ale też na gry i zabawy, oglądanie filmów, wyjazdy na narty, basen czy też do kina. W liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II młodzież rozprowadza kremówki. Przed uroczystością Wszystkich Świętych od dwóch lat sprzedaje znicze oraz chryzantemy. Inną akcją, jaką przeprowadza KSM Sarnaki, jest sprzedaż kartek bożonarodzeniowych, z wizerunkiem Świętej Rodziny, oraz sianka pod wigilijny stół. Dzięki tym przedsięwzięciom członkowie oddziału starają się, aby tradycyjne zwyczaje nie umierały, lecz były dalej kultywowane. Dochód z ofiar złożonych podczas tych akcji jest przeznaczany na różne inicjatywy podejmowane przez KSM.

Warto wspomnieć, że działalność młodzieży z Sarnak nie ogranicza się tylko do terenu parafii, ale także wykracza poza. Młodzież chętnie włącza się w akcje organizowane przez Zarząd Diecezjalny KSM DD, takich jak rekolekcje adwentowe, wielkopostne, obozy, szkolenia czy różnego rodzaju wolontariat.

KSM Sarnaki

Akcja Katolicka w Perlejewie

Oddział Akcji Katolickiej przy parafii Przemienienia Pańskiego w Perlejewie istnieje i działa od 20 lat. Inicjatorem jego powstania był ks. kan. Kazimierz Olszewski, ówczesny proboszcz naszej parafii. Zespół stworzył się w 1997 r. Jego członkowie uczestniczyli w kilku sesjach formacyjnych ludzi świeckich diecezji drohiczyńskiej, które prowadzone były w Drohiczynie przez ks. Sidoruka, co zaowocowało powołaniem pierwszego zarządu POAK. Prezesem został Franciszek Czarkowski, który kolejną kadencję pełni tę funkcję. Pierwszy oddział liczył 27 członków, którzy 24 października 1999 r. podczas Eucharystii, pod przewodnictwem księdza proboszcza, złożyli przyrzeczenie i odebrali z rąk prezes DIAK Lucyny Woźnicy legitymacje i znaczki członkowskie. 24 listopada 2012 r. podczas uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata 11 kolejnych osób, a w 2014 r. kolejne dwie złożyły ślubowanie w obecności bp. Antoniego Dydycza. 10 członków naszej wspólnoty odeszło już do Pana, pozostając w naszej pamięci modlitewnej i sercu. Obecny stan to 30 członków i 5 sympatyków.

Reklama

Nieoceniony wkład w rozwój i umacnianie wspólnoty wnieśli współpracujący z nami asystenci. A byli nimi księża proboszczowie: K. Olszewski, R. Kowerdziej, M. Wróbel oraz księża prefekci: K. Domaraczenko, J. Krasowski, A. Safiańczuk, M. Połok. Szczególny nacisk położony był i jest na osobistą formację duchową, moralną i społeczną, gdyż z niej czerpiemy siłę do dawania świadectwa w środowisku rodzinnym, parafialnym i zawodowym. Na comiesięcznych spotkaniach praca koncentruje się na poszerzaniu wiedzy o życiu i historii Kościoła, pogłębianiu wiedzy z zakresu znajomości Katechizmu Kościoła Katolickiego, znaczeniu Eucharystii w życiu chrześcijanina, poznawaniu historii i aktualnych zadań reaktywowanej AK w Polsce. Oddział realizuje zadania zgodnie z ogólnopolskim statutem AK i zaleceniami KIAK oraz DIAK.

Podejmowane inicjatywy

W Roku Ducha Świętego spotkania formacyjne służą poznawaniu Osoby i darów Ducha Świętego, zrozumieniu skutków sakramentu bierzmowania. W odkrywaniu i otwieraniu się na Jego działanie pomaga nam proboszcz ks. Krzysztof Janowic, który aktywnie troszczy się o naszą formację. Coraz bardziej rozumiemy, jak ważna jest wdzięczność za każdy otrzymany dar. Musimy zadawać sobie pytanie: Na ile otrzymane dary wydają w nas owoce? W jakim stopniu stajemy się dojrzałymi chrześcijanami? Co zaniedbaliśmy?

Odpowiedzią są podejmowane różne inicjatywy. Członkowie AK czytają Słowo Boże podczas Eucharystii w drugą niedzielę miesiąca. W czasie Wielkiego Postu podejmujemy 40-dniowy post i modlitwę w intencji kapłanów. Tworzymy wspólnoty Margaretek. Uwielbiamy Pana Boga adorując Najświętszy Sakrament, organizujemy czuwania modlitewne, bierzemy aktywny udział w nabożeństwie różańcowym i Drodze Krzyżowej. Współpracujemy z księdzem proboszczem, Caritas oraz Apostolatem Maryjnym, podejmując wspólne działania. Wspieramy przedsięwzięcia realizowane przez Stowarzyszenie „Perlejewo łączy”, występując w Herodach, ludowej sztuce bożonarodzeniowej, misterium Męki Pańskiej. Staramy się uczestniczyć w uroczystościach na szczeblu diecezjalnym. Podejmowaliśmy akcje zbierania podpisów w obronie życia, Telewizji Trwam, wolnych mediów oraz przywrócenia wolnego dnia w Święto Trzech Króli itp. Udało nam się zorganizować Dzień Kultury Chrześcijańskiej, wystawę i kiermasz książki katolickiej oraz konkurs „Strój godny miejsca, w którym przebywasz” wśród dzieci i młodzieży szkolnej.

Dziękujemy Bogu i ludziom za wszystkie lata istnienia POAK. Widzimy konieczność sprostania nowym wyzwaniom, które niesie otaczający nas świat. Prosimy o łaskę otwierania się na dary Ducha Świętego, ożywienie i głęboki rozwój duchowy każdego z członków wspólnoty.

Iwona Czarkowska, członek POAK

2019-11-19 12:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na styku trzech granic

W wigilię uroczystości Chrystusa Króla na styku granic: Czech, Niemiec i Polski w Porajowie, tam gdzie stanął Krzyż Pojednania Narodów, odbyło się spotkanie modlitewne

Wokół tego Krzyża, znaku miłości i przebaczenia, na którym Chrystus otwiera swoje ramiona, by przygarnąć każdego zagubionego, już po raz trzeci zgromadzili się wierni, zamieszkujący ten zakątek ziemi sąsiadujących ze sobą narodów, wraz ze swoimi duszpasterzami. Spotkania są poświęcone modlitwom o pokój, miłość, zgodę, budowanie królestwa Bożego na ziemi. W tym roku szczególną intencją była modlitwa o łaskę nawrócenia i powrotu do chrześcijańskich korzeni narodów Europy, oraz o pokój i pojednanie w Chrystusie dla Europy i świata.

Na spotkanie przybyły siostry cysterki z Marienthal z ksienią oraz księdzem opiekunem, z Czech przybyło dwóch kapłanów z grupą wiernych. Stronę polską reprezentował dziekan ks. Ryszard Trzósło wraz z wikariuszem. Ksiądz dziekan prowadził modlitwy i czuwał nad całością. Na rozpoczęcie została odśpiewana pieśń „Christus Vincit” i odczytany został komentarz do modlitwy „Anioł Pański” przypominający, że zanim Chrystus Król Wszechświata zwyciężył śmierć i szatana, przyszedł na ziemię przez Niepokalane Serce Maryi Dziewicy. Modlitwę „Anioł Pański” odmówiono w trzech językach.

Następnie wybrzmiała pieśń „Króluj nam Chryste”. Różaniec poprzedził komentarz przypominający, że Maryja – Matka Chrystusa i nasza – dała nam Różaniec jako wielką broń przeciw wszelkim atakom złego. Część chwalebna została odmówiona w trzech językach z prośbą, aby Duch Święty połączył nasze narody w modlitwie i wspólnej pracy nad szerzeniem królestwa Bożego.

Po Różańcu odmówiona została modlitwa za dusze zmarłych. I tak połączeni z niebem, ziemią i czyśćcem, dzięki mocy Różańca, zgromadzeni pieśnią „Veni Creator” błagali Ducha Świętego, aby akt oddania Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata, który za chwilę został wypowiedziany, przyniósł błogosławione owoce dla naszych krajów.

Po tym akcie Chrystus Król został uwielbiony pieśnią. Na zakończenie odśpiewane zostało „Te Deum” w podziękowaniu Bogu i ludziom za to spotkanie, po czym pięciu kapłanów udzieliło zgromadzonym błogosławieństwa.

Było to piękne, przeniknięte wiarą i miłością spotkanie. We wspólnocie Kościoła różnymi językami wołaliśmy do Boga o miłosierdzie, o łaskę nawrócenia, jednym głosem uwielbialiśmy Boga i Jego panowanie.

W grupie modlitewnej był pielgrzym, p. Kazik, który przyjechał z Lubania, a który uczestniczył w Jerychu Różańcowym i adoracji Najświętszego Sakramentu. W grupie z Czech był młody, bardzo życzliwy człowiek, który okazał się rzecznikiem prezydenta Czech. Byli tam ludzie, którzy są bardzo spragnieni takich spotkań i już pytają o następne. Myślę, że Panu Bogu też się podobało, bo na zachmurzonym niebie najpierw pokazał się promień, a potem przez moment piękne, radosne słońce.

Obecny wśród nas był także św. Jan Paweł II w znaku relikwii – patron i zwolennik zjednoczonej Europy wiernej Panu Bogu, Krzyżowi i Ewangelii. Obecna też była Matka Boża w wizerunku Trzykroć Przedziwnej – Gwiazdy Nowej Ewangelizacji Europy. Oni patronowali temu wydarzeniu.

Organizatorem spotkań jest Stowarzyszenie Inicjatywa Chrześcijańska „Zło Dobrem Zwyciężaj” z opiekunem ks. Ryszardem Trzósło.

Fotogaleria na: www.niedziela.diecezja.legnica.pl

CZYTAJ DALEJ

Walczymy z przestępstwami śmieciowymi

2020-09-30 11:17

Niedziela Ogólnopolska 40/2020, str. 10-12

[ TEMATY ]

wywiad

Adobe. Stock

Były mafie VAT-owskie, które okradały budżet państwa, i mafie śmieciowe bogacące się kosztem środowiska naturalnego. Teraz rząd Zjednoczonej Prawicy skutecznie zwalcza także przestępstwa ekologiczne – mówi min. Jacek Ozdoba, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu.

Artur Stelmasiak: Wyrzucanie śmieci w ostatnich latach mocno się skomplikowało. Czy od segregacji domowych odpadów nie ma już odwrotu?

Minister Jacek Ozdoba: Troska o środowisko naturalne wynika zarówno z krajowego, jak i z unijnego prawa. Musimy segregować śmieci, by cała gospodarka odpadami była tańsza i bardziej wydajna. Powinniśmy zwracać uwagę na odpady już na etapie produkcji, kupna i późniejszej segregacji – chodzi o to, by można było je ponownie wykorzystać. Niektóre przepisy są jednak przeregulowane i próbujemy je w ministerstwie zracjonalizować, by ułatwić życie Polakom oraz zahamować lawinowy wzrost cen wywozu śmieci.

Jakie to będą zmiany?

Chodzi o zmianę stawki maksymalnej dla nieruchomości niezamieszkałych, możliwość indywidualnego rozliczania mieszkańców np. bloków, utrzymanie metody obliczania poziomu recyklingu przez gminy czy wydłużenie okresu magazynowania odpadów do spalenia od roku do 3 lat. Ma się też pojawić możliwość nieodbierania odpadów biodegradowalnych od gospodarstw, które zadeklarują, że będą je kompostować samodzielnie. Chodzi głównie o gminy wiejskie, w których bioodpady są wykorzystywane w rolnictwie, by gmina nie musiała ich tak często odbierać. Generuje to tylko niepotrzebne koszty dla samorządów. Korzystniejszy dla gmin będzie także sposób obliczania wymaganego poziomu recyklingu.

Brzmi to bardzo skomplikowanie. Urzędnicy w samorządach mają zatem jeszcze większy problem ze śmieciami niż mieszkańcy, którzy starają się to wszystko posegregować i wrzucić do odpowiednich pojemników. Słyszałem jednak, że mają się też pojawić większe kary za nielegalne zaśmiecanie...

Tak. Za zaśmiecanie miejsc publicznych w kodeksie wykroczeń mandaty wzrosną z 500 zł do 5 tys. zł. Ale także chcemy dodać do kodeksu karnego bardzo ważny punkt o karze do 8 lat pozbawiania wolności za porzucanie odpadów niebezpiecznych. Chodzi o takie odpady, które są szczególnie szkodliwe dla środowiska, a także dla zdrowia i życia ludzi.

W ostatnich latach widzieliśmy, jak płoną wysypiska z niebezpiecznymi odpadami. Mówi się o mafiach śmieciowych. Jaka jest tego skala?

Dotykamy tu tematu zupełnie innych śmieci, bo intratny biznes robi się przede wszystkim na odpadach niebezpiecznych. Nie jest prawdą, że do Polski trafiają gigantyczne ilości śmieci. To wszystko należy rozróżnić. Jeżeli ktoś sprowadza tony butelek PET (plastikowych), to trzeba patrzeć na te odpady jako na surowiec, z którego powstanie granulat do powtórnego wykorzystania.

Jakimi odpadami zajmują się mafie śmieciowe?

Niestety, są zorganizowane grupy przestępcze, które składują niebezpieczne odpady często niezgodnie z prawem. Obecnie takie wysypiska nie płoną zbyt często, bo od 2018 r. obowiązują restrykcyjne przepisy, które profesjonalizują takie firmy. Muszą one mieć zamontowaną instalację przeciwpożarową i monitoring wideo, co skutecznie ogranicza przestępczość zorganizowaną tzw. mafii śmieciowych.

Niektórzy proponowali nawet tworzenie specjalnej „policji śmieciowej”...

To nie jest policja, ale rzeczywiście tworzymy nowe narzędzia do walki z tego rodzaju przestępczością. Wprowadzamy kontrole krzyżowe Inspekcji Ochrony Środowiska, Krajowej Administracji Skarbowej i prokuratury. W tym celu u Głównego Inspektora Ochrony Środowiska powstanie specjalny departament koordynujący działanie wszystkich służb, które mogą wykrywać tego typu przestępczą działalność.

Przez lata nie było żadnej kontroli nad śmieciami. Nikt nie wiedział, gdzie one są składowane ani skąd pochodzą. Czy to się teraz zmienia?

W tej sprawie uczyniono bardzo wiele i obecnie sytuacja jest znacznie lepsza. Od momentu przejęcia władzy przez Zjednoczoną Prawicę uszczelniono system gospodarowania odpadami, a od stycznia 2021 r. ich przepływ będzie w pełni rejestrowany. Jeżeli gdzieś się urwie tzw. ślad odpadowy, to będziemy wiedzieli, kogo pociągnąć do odpowiedzialności. Na bieżąco staramy się uszczelniać system, by skutecznie ograniczyć w Polsce obrót niebezpiecznymi odpadami.

A zatem będziemy wiedzieć, dokąd „podróżują” takie odpady, jak np. te z niedziałającej przez wiele lat spalarni osadów oczyszczalni „Czajka” w Warszawie. Toksyczne osady są rozwożone i składowane prawie w całym kraju...

Na szczęście ta spalarnia ostatnio zaczęła działać, choć nie wiemy, jak długo to potrwa, znając jej historię. Te odpady są innego typu, ale od przyszłego roku będziemy dokładnie wiedzieli, co się dzieje ze śmieciami z warszawskich mieszkań i różnymi innymi niebezpiecznymi odpadami. Jeżeli chodzi o osady pościekowe, to niestety już teraz wiem, że warszawskie MPWiK przekazywał odpady firmom, które nie mają pozwolenia na składowanie takich osadów pościekowych. Jest wiele nieprawidłowości.

Czy w tym przypadku możemy więc mówić, że Warszawa korzystała z usług mafii?

Na pewno możemy powiedzieć, że korzystała z usług podmiotów, które mają wiele nieprawidłowości i które szkodzą naszemu środowisku naturalnemu.

Na przykładzie śmieci i odpadów widać, że walka z przestępczością ekologiczną jest podobna do zwalczania mafii VAT-owskiej, a zatem, że również w tej kwestii trzeba koordynować pracę kilku służb i analizować dane...

Sytuacja wygląda podobnie. Były mafie VAT-owskie, które okradały budżet państwa, i mafie śmieciowe bogacące się kosztem środowiska naturalnego. Obecnie rząd Zjednoczonej Prawicy coraz skuteczniej zwalcza także ten śmieciowy proceder. Trzeba uszczelniać system, zmieniać prawo i zaostrzać kary, by przestał on się w Polsce opłacać.

Sukcesem zapewne było rozbicie mafii śmieciowej w Małopolsce...

To było wielkie składowisko bardzo toksycznych odpadów, które nazwano bombą ekologiczną. Ustalono, że istniało ponad 20 takich miejsc. Śledczy oskarżyli 41 osób, spośród których aż 34 należały do tzw. małopolskiej mafii śmieciowej. Nowe przepisy dotyczące uszczelnienia bazy danych odpadów sprawią, że takie przestępstwa będzie można łatwiej i szybciej wykryć oraz że firmy nie będą chciały się angażować w tego typu szkodliwą działalność.

Jacek Ozdoba
ukończył studia prawnicze na UKSW. Od początku działalności publicznej zaangażowany w działania samorządu w zakresie walki z zanieczyszczeniem środowiska. Od 2014 r. w samorządzie warszawskim zajmował się gospodarką odpadami. W 2018 r. koordynował prace zespołu tworzącego program walki z zanieczyszczeniem powietrza oraz gospodarki odpadami komunalnymi. W styczniu 2020 r. premier Mateusz Morawiecki powołał go na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu. Odpowiada za problematykę gospodarki odpadami

CZYTAJ DALEJ

Wyjątkowa wystawa o gen. Maczku

2020-10-01 21:10

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Irena Biernacka, siostra st. strz. Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych.

Na placu przy Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu stanęła wyjątkowa wystawa plenerowa o gen. Stanisławie Maczku oraz jego żołnierzach. Będzie dostępna dla zwiedzających do 28 października. Ekspozycja prezentowana jest w trzech językach − po polsku, angielsku i niderlandzku.

To bardzo dobra okazja, żeby zapoznać się ze wspomnieniami żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, a nawet posłuchać nagrania głosu samego gen. Maczka. Z relacji można się dowiedzieć nie tylko tego, jak przebiegały poszczególne bitwy w 1939 i 1944 r., lecz także jak wyglądało życie codzienne na froncie i w koszarach: co żołnierze jedli, jak spędzali wolny czas w oczekiwaniu na komendę „Do boju!”, jak sobie radzili z wszechobecną śmiercią i tęsknotą za pozostawioną w kraju rodziną.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z OTWARCIA WYSTAWY

- Dla mnie jest rzeczą skandaliczną, że o tym człowieku nie ma co najmniej kilku polskich filmów. Generał Maczek ma w Bredzie swoje muzeum, ale w Polsce pamięć o nim jest niewielka. Dlatego chcieliśmy tą wystawę pokazać we Wrocławiu, ponieważ kolejny z naszych narodowych bohaterów nie jest doceniany. Myślę, że gdyby był amerykańskim generałem to chodzilibyśmy często na filmy o nim - mówi Juliusz Woźny, rzecznik prasowy Centrum Historii Zajezdnia.

Podczas oficjalnego otwarcia wystawy obecne były rodziny żołnierzy 1. Dywizji Pancernej. Siostra starszego strzelca Tadeusza Chwiłki, który służył w plutonie rozpoznawczym 10 Pułku Strzelców Konnych wspomina, że ostatni raz brata widziała we wrześniu 1939 r.

- Poszedł do wojska na ochotnika, a później słuch o nim zaginął. Do momentu, aż dowiedzieliśmy się o jego śmierci. Na przełomie 1944 i 45 roku moich innych dwóch braci też zaciągnęło się do armii. Jeden miał 19 lat, drugi był młodszy i stacjonowali w Paryżu już po wyzwoleniu. Kiedy mój ojciec dowiedział się, że 16-letni brat też jest w mundurze to po niego przyjechał i go z zabrał z koszar - wspomina Irena Biernacka. I dodaje, że jej brat Tadeusz miał żonę Brytyjkę i syna, z którym niestety kontakt obecnie się urwał.

Narracja wystawy przy ul. Grabiszyńskiej prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 roku, przez kampanię wrześniową w 1939 roku, w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka osłaniała przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na Wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 roku, podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii.

Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy, z których część założyła rodziny na Zachodzie, część zaś, mimo niebezpieczeństw wynikających z podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu, zdecydowała się wrócić do ojczyzny.

Wyprodukowany został również film dokumentalny „Niepokonany. Opowieść o generalne Stanisławie Maczku” poświęcony losom Stanisława Maczka i 1. Dywizji Pancernej, którego reżyserem jest uznany twórca filmów o tematyce historycznej Rafał Geremek. Film został w tym roku wyróżniony nagrodą Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich im. Janusza Kurtyki.

Powstał także film animowany „Marian na wojnie”, inspirowany rysunkami korespondenta wojennego przy 1. Dywizji Pancernej Mariana Walentynowicza, szerzej znanego jako twórca Koziołka Matołka. Animacja opowiada o jego wojennych losach. Animacja otrzymała I nagrodę na tegorocznym festiwalu filmowym w Zamościu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję